76 lat temu zbrodniarze sowieccy, którzy napadli na Polskę, zamordowali w lasach katyńskich ponad 21 tysięcy Polaków: Oficerów Wojska Polskiego, policji państwowej, Korpusu Ochrony Pogranicza i Straży Granicznej oraz cywilów. Tę zbrodnię oprawcy chcieli ukryć, ale my pamiętamy o tych, którzy zginęli od strzału w tył głowy oddając życie za wolną Polskę.

Te egzekucje były bez wątpienia najbrutalniejszymi aktami barbarzyństwa, których celem było zniszczenie elity narodu polskiego. Przez wiele lat po tamtych wydarzeniach za wszelką cenę próbowano zdeptać pamięć o ofiarach mordu i ukryć prawdę o zbrodniarzach. Rodziny ofiar długo czekały na oficjalne informacje o losie najbliższych. Krwawa historia mordu na elicie narodu polskiego stała się tematem zakazanym przez kilkadziesiąt lat.

Mimo tego, że dzisiaj głośno możemy o tym mówić, cała prawda nie jest jeszcze odkryta. Niestety, życie dopisało kolejny epizod tej tragedii. Sześć lat temu w katastrofie smoleńskiej zginęli także przedstawiciele polskiej elity. Delegacja państwowa z Prezydentem Rzeczypospolitej śp. profesorem Lechem Kaczyńskim na czele, leciała na uroczystości upamiętniające ofiary mordu katyńskiego.

Polacy nigdy nie zapomnieli o wydarzeniach sprzed 76 lat. Dziś wspominamy bestialsko zamordowanych oficerów i funkcjonariuszy. To oni wykonując wzorowo swoje obowiązki budowali zaufanie obywateli do formacji, w których służyli. Tym samym stworzyli katalog wartości, którymi warto kierować się pełniąc służbę w dzisiejszych czasach. Cześć ich pamięci.

bjad/msw.gov.pl/Fronda.pl