Wiadomości
Psycholodzy bawią się w takie rozróżnienia, które inaczej definiują lęk i inaczej strach. Ponoć strach jest zracjonalizowaną formą obawy przed czymś lub kimś, natomiast lęk to irracjonalne uczucie permanentnego… strachu. Innymi słowy boimy się konkretu, lękamy wszystkiego i niczego. Przez całe lata głównym motorem napędzającym patologie RPIII był, no właśnie, co? Strach, czy lęk przed PiS-em? Z całą pewnością zwolennicy PiS powiedzą, że lęk, natomiast przeciwnicy, że strach, a ja powiem, że jedno i drugie. Na część elektoratu działał strach, podsycany w szczegółach dopracowaną wizją ciemnogrodu.