Matka Kurka: Mały Powstaniec na kijach bejsbolowych a klęska Michnika
Temat tylko pozornie wygląda na typowy zbiór w sezonie ogórkowym, ale w rzeczywistości nie ma bardziej dobitnego i symbolicznego potwierdzenia klęski dwudziestopięcioletniej „narracji” Michnika. Histeria nowoczesnych nacjonalistów wokół komercjalizacji symboliki patriotycznej nie jest ani przypadkowa, ani rozpętana na siłę, to autentyczny strach. Nie istnieje większe niebezpieczeństwo dla każdego propagandysty niż rozpowszechnienie siły i legendy przeciwnika. Przez długie lata Kotwica Polski Walczącej i szczególnie Mały Powstaniec były nieludzko poniewierane, mówiło się wręcz o zwyrodnieniu, militarnej pedofilii i tym podobnych „środków wyrazu” używano. Wówczas takie działania z marksistowskiego punktu widzenia miały głęboki sens. Doktryna nie pozostawia żadnych wątpliwości, bez bazy nie ma nadbudowy. Michnik i reszta skupiali się na ośmieszeniu i zduszeniu w zarodku każdej próby przywrócenia szacunku Polsce i Polakom. No i co tu dużo mówić, udawało się Polakom wmawiać, że są nic nie w