Gmyz mocno o Wałęsie: nawdycha się kadzidełek, a potem leci do mediów
– Z Lechem Wałęsą jest taka ciekawa sprawa. Jedna z jego córek ma na imię Brygida, na cześć św. Brygidy, ale powiedzmy, że jest niezwykle niepokorna. Brygida wyszła za mąż za hardcorowego palikociarza i była mocno skonfliktowana z ojcem. Po latach doszło do pojednania z Wałęsą, a teraz Brygida przebywa w klimatach buddyjskich i przez całe dnie w biurze Lecha Wałęsy palone są kadzidełka. Wałęsa nawdycha się takich kadzidełek, a potem leci do mediów. Ostatnio mówił, że teczki Kiszczaka są sfingowane – powiedział w "Chłodnym okiem" dziennikarz śledczy "Do Rzeczy" i TV Republika Cezary Gmyz.