Wiadomości
Minister Konstanty Radziwiłł mówi wprost, że celem programu jest całkowite odejście od in vitro. „To nie rewolucja, ale obalenie mitu, że do leczenia niepłodności prowadzi tylko jedna droga na skróty: in vitro” – przekonywał minister w Radiu Tok FM. To słuszny kierunek, biorąc pod uwagę szereg zastrzeżeń moralnych, które pod adresem tej metody są zgłaszane. A że niepłodnych par przybywa, nie można ich zostawić bez pomocy. Stąd Narodowy Program Prokreacyjny, który ma objąć pomocą tych, którzy co najmniej rok bezskutecznie starają się o dziecko. Program właśnie uzyskał pozytywną opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.