Uwaga
W województwie małopolskim znajduje się mała wieś Kąty, gdzie mieszka około 700 Polek i Polaków, w większości katolików. W kątach, jak w większości polskich wsi, jedynym miejscem, w którym gromadzą się ludzie jest kościół, ale w czasach „pandemii” zabroniono większych zgromadzeń i do kościołów w krytycznym momencie mogło przyjść zaledwie pięcioro wiernych. Proboszcz z Kątów od początku zajmował inne stanowisko i nie przeganiał wiernych ze świątyni, co nie spodobało się części mieszkańców donoszących policji o naruszeniu obostrzeń. W kościele wielokrotnie zjawiały się patrole policji, jak twierdzi sam ksiądz proboszcz Jan Witek, początkowo policjanci zachowywali się jak ludzie i między wierszami mówili, że interweniują, bo muszą. Pod koniec grudnia, przy nie pamiętam, której fali, policja interweniowała kolejny raz i z odgórnym nakazem zgłosiła sprawę do sanepidu.