Jak Putina na Krymie ''wybierano''
Komitet wyborczy na okupowanym Krymie poinformował, że frekwencja podczas wyborów prezydenta Rosji wśród mieszkańców półwyspu wynosiła 71,55%, z czego 92,15 % uczestniczących w głosowaniu poparło Władimira Putina.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
Komitet wyborczy na okupowanym Krymie poinformował, że frekwencja podczas wyborów prezydenta Rosji wśród mieszkańców półwyspu wynosiła 71,55%, z czego 92,15 % uczestniczących w głosowaniu poparło Władimira Putina.
,,Putin mówi, że użycie tej broni spowodowałoby globalną katastrofę, ale dodaje: „po co nam świat, w którym nie ma Rosji?” Nie ma Rosji jako supermocarstwa oczywiście, bo przecież jej istnieniu w obecnych granicach nikt nie zagraża'' - mówi prof. Romuald Szeremietiew w rozmowie z magazynem ,,Polska The Times''.
Polska popiera sankcje przeciwko Rosji w geście solidarności z Wielką Brytanią, na której terytorium killerzy Putina zaatakowali chemicznie zdrajcę Rosji, Siergieja Skripala. Skripala próbowano zabić, bo zdradził reżim kremlowski, demaskując kilkuset rosyjskich szpiegów.
Władimir Władimirowicz Putin wygrał wybory prezydenckie w Rosji. Przegrać nie mógł. Nie, nie dlatego, by wybory były sfałszowane. Putin jest po prostu... najlepszy!!! A przynajmniej tak mówią sami Rosjanie...
Po podliczeniu głosów z 95 procent lokalnych komisji w wyborach prezydenckich w Rosji, Centralna Komisja Wyborcza podała, że Władimira Putina poparło 76,56 procent wyborców, a frekwencja wyborcza wyniosła 67 procent. Zwycięzca już zapowiedział działania na rzecz jednoczenia narodu i dał do zrozumienia, że nie zamierza być gospodarzem Kremla dożywotnio. Na wieczornym wiecu w Moskwie Władimir Putin dziękował za poparcie swoim zwolennikom. Na drugim miejscu w wyborach uplasował się Paweł Grudinin, działacz Komunistycznej Partii Rosji. Grudinin otrzymał niecałe 12 procent głosów. Kolejne miejsca zajęli Władimir Żyrinowski z Liberalno-Demokratycznej Partii (5,77 proc.) oraz dziennikarka Ksenia Sobczak (1,5 proc.). Kilku kandydatów zanotowało wyniki poniżej 1 procenta.
Obraz współczesnej Rosji to - mówiąc krótko - obraz nędzy i rozpaczy. Oto, jak w praktyce wyglądają rządy Władimira Putina. Poniżej garść cytatów z telewizji centralnej i regionalnych Rosji:
Wybory prezydenckie w Rosji były mniej więcej tak zaskakujące, jak zespoilerowany serial. Władimir Putin będzie rządzić Rosją do 2024 roku. Idzie na rekord Józefa Stalina?
Trwają wybory prezydenckie w Rosji. Ich obserwatorzy alarmują w sprawie licznych oszustw i manipulacji. Są informacje o osobach, które głosowały dziś wielokrotnie, co więcej, osób wspierających Aleksieja Nawalnego... w ogóle nie wpuszczono do lokali wyborczych!
"Mamy właściwie dowody na to, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat Rosja nie tylko badała możliwość wykorzystania środków chemicznych w celu dokonania morderstwa, ale także gromadziła zapasy Nowiczoka"- stwierdził szef dyplomacji Wielkiej Brytanii, Boris Johnson.
Nikt nie liczy, ilu dziennikarzy działaczy, jest mordowanych, ginie w dziwnych okolicznościach głównie w samej Rosji. Nie ma reakcji na przypadki tortur, represji. Zachód od czasu do czasu podnosi głowę i wyda ostrzeżenie, nałoży sankcje, jak w przypadku skandalicznego zabójstwa prawnika Siergieja Magnickiego. Jednak tysiące śmierci, prześladowań, represji – uchodzą Kremlowi od lat zupełnie na sucho - czytamy w ciekawym artykule na stronie ,,Polskiego Radia''.
- W swojej doktrynie Rosja jasno wskazała, że jest gotowa użyć broni atomowej w regionalnym konflikcie, co nazywa "eskalacją przez deeskalację". My dostrzegamy zagrożenie, że rząd rosyjski może stopniowo odchodzić od stosowania broni konwencjonalnej na rzecz broni jądrowej, zarówno w doktrynie wojskowej, jak i podczas manewrów i przy rozwijaniu potencjału zbrojnego - ocenia w rozmowie z ,,Die Welt'' sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg.
W Moskwie oraz w większości obwodów europejskiej części Rosji w niedzielę o godz. 8 czasu lokalnego (godz. 6 w Polsce) rozpoczęły się wybory prezydenckie. Ze względu na wielość stref czasowych na terytorium Rosji głosowanie trwa niemal dobę. Według sondaży - a może raczej zapowiedzi rządowych - poparcie dla Putina wynosi blisko 70 procent. Cywilizacja europejska stanęła w obliczu poważnego zagrożenia. Na jej wschodniej granicy toczy się wojna przeciwko zajadłym i okrutnym barbarzyńcom, którzy odrzucają podstawowe wartości wolnego świata. Ich światopogląd jest całkowitym przeciwieństwem wartości wspólnoty euroatlantyckiej.
Polska powinna mieć własną elektrownię atomową - to oczywistość wynikająca z racji stanu. Musimy budować maksymalną niezależność energetyczną i doprowadzić do stanu, w których surowce rosyjskie nie będą nam do niczego potrzebne. Niestety, okoniem tym planom stają właśnie... Niemcy. Jak zwraca uwagę portal Energetyka24.com, w umowie koalicyjnej nowego rządu RFN mówi się o podjęciu starań na rzecz zakazu wykorzystywania wsparcia UE oraz państwa w nowych projektach jądrowych na terenie europejskim.
Lata rządów Władimira Putina naznaczone są nie tylko umacnianiem systemu autorytarnego w Rosji i prześladowaniem opozycji, ale również wywoływaniem krwawych konfliktów na całym świecie. Liczni eksperci nie mają wątpliwości, że kolejne „interwencje”, „operacje wojskowe”, „walka z terrorystami”, hybrydowe ataki wojsk konwencjonalnych, wspieranie separatystów i lokalnych sił, jak również cyberataki i skrytobójstwa mają jeden cel. Utrzymanie byłego funkcjonariusza KGB i szefa FSB u władzy. Wojna, konflikt, spór – to dzięki nim Władimir Putin zdobył i utrzymał przez tak długi czas władzę w Rosji. To dzięki nim wygra i odbywające się 18 marca wybory prezydenckie, wybory „demokratyczne”, które z demokracją mają tyle wspólnego co krzesło z krzesłem elektrycznym.
Dziś rano brytyjski ambasador w Moskwie, Laurie Bristow został wezwany do rosyjskiego MSZ. Media początkowo nie podawały żadnych szczegółów spotkania, teraz już wszystko wiadomo...