Rosja
Jak informuje arabska agencja informacyjna Al-Masdar News syryjski reżim Asada dokonuje właśnie przegrupowania własnych sił zbrojnych w rejonie Eufratu. Napływają także doniesienia o ich znaczącej dyslokacji i koncentracji na prawym brzegu rzeki. Analitycy interpretują te ruchy dość jednoznacznie – trwają przygotowania do większej operacji, zwłaszcza, że kontrolowane przez Kurdów punkty oporu na wschodnim brzegu już znajdują się pod obstrzałem.Gdyby te informacje się potwierdziły to oznaczałoby to, że będziemy mieli do czynienia z eskalacją konfliktu, w który łatwo mogą zaangażować się patroni ścierających się stron - Rosja i Stany Zjednoczone. Wszystko to ma związek z ubiegłotygodniowym atakiem na pozycje kurdyjskie, który przy wsparciu Amerykanów został krwawo odparty. Według oficjalnych danych Pentagonu wojska amerykańskie zlikwidowały ok. 100 napastników, a ponad 200 jest ciężko rannych, ale w runecie pojawiają się informacje nawet o 600 rannych i zabitych.