Rosja
Opozycjonista Nawalny oblany został przez nieznanych sprawców zieloną farbą. To taka rosyjska świecka tradycja. Opozycjonistów, zbyt dociekliwych dziennikarzy, niewygodnych blogerów oblewa się w Rosji farbą, obrzuca tortami, mąką czy jak w przypadku dziennikarki Julii Łatyniny wylewa się na nich fekalia. Władze najczęściej milczą, lub stosują niezwykle łagodne kary, po kilkaset rubli (jak w przypadku ataku na blogera Ilię Warłamowa w Stawropolu). Raz tylko, oficjalna Rosja, ustami rzecznika Kremla wyraziła swą dezaprobatę, – tak było w przypadku ataku na pisarkę Ludmiłę Ulicką, ale atakującym okazał się wówczas młody ukraiński nacjonalista. W innych przypadkach władze milczą i zazwyczaj prowadzą śledztwo w dość ślamazarnym tempie.Teraz jednak sytuacja jest nieco inna. Po pierwsze zaatakowany kandydat na prezydenta i lider rosyjskiej opozycji oblany został zieloną farbą z jakąś żrącą substancją. W efekcie niemal stracił wzrok w jednym oku (zachowało ono 20 % sprawności). Po drugie zaś s