Kreml walczy z „szatanem”, a pod Moskwą satanistyczna świątynia. Propaganda coraz bardziej odklejona od rzeczywistości
Rosyjska propaganda coraz mocniej buduje obraz wojny na Ukrainie jako „świętej walki dobra ze złem”. Kreml mówi już nie tylko o „denazyfikacji”, ale także o „desatanizacji” Ukrainy i Zachodu. Problem polega na tym, że antyszatańska histeria rosyjskich władz coraz częściej zaczyna przypominać groteskę — zwłaszcza gdy przypomnimy sobie, że właśnie pod Moskwą powstała pierwsza oficjalna świątynia satanistyczna, oczywiście pod płaszczykiem caratu moskiewskiego.