Amerykańska prasa: Rosja przygotowuje się do wojny z NATO
„Podczas gdy uwaga wielu krajów skupia się na wydarzeniach na Ukrainie, Władimir Putin po cichu przygotowuje się do konfliktu z NATO” – twierdzi „The Wall Street Journal”.
Kategoria
Podkategoria: Rosja
„Podczas gdy uwaga wielu krajów skupia się na wydarzeniach na Ukrainie, Władimir Putin po cichu przygotowuje się do konfliktu z NATO” – twierdzi „The Wall Street Journal”.
Rosyjskie władze, powołując się na względy humanitarne, ogłosiły dwudniowe zawieszenie broni na Ukrainie. Kreml ma się powstrzymać od ataków od 8 maja do 10 maja. Rosjanie apelują przy tym do władz Ukrainy o analogiczną decyzję.
Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow w ostatnim wywiadzie dla brazylijskiego dziennika „O Globo” jasno przedstawił warunki Moskwy dotyczące zakończenia wojny na Ukrainie. Rosja domaga się uznania swojej aneksji szeregu terytoriów ukraińskich oraz trwałego wykluczenia Ukrainy z NATO. Kreml, jak się okazuje, nie zamierza ograniczać się wyłącznie do utrzymania dotychczasowej kontroli nad Krymem.
W nocy z 27 na 28 kwietnia doszło do potężnego ataku dronowego na rosyjskie miasto Briańsk, położone w zachodniej części kraju, niedaleko granicy z Ukrainą i Białorusią. Zgodnie z doniesieniami lokalnych źródeł i mediów ukraińskich, uderzenie było wymierzone w strategiczny zakład produkcji mikroelektroniki dla rosyjskiego przemysłu wojskowego.
Mimo spekulacji rosyjskich mediów o możliwym powrocie McDonald’s na rosyjski rynek, amerykańska sieć jednoznacznie zaprzeczyła takim planom. Firma przyznała jednak, że ponownie zarejestrowała swoje znaki towarowe w Rosji — w celach ochronnych.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow w rozmowie z amerykańską stacją CBS News stanowczo zadeklarował, że kwestia przynależności Krymu jest zamknięta i nie podlega negocjacjom. Jak podkreślił, Krym pozostaje częścią Federacji Rosyjskiej, a jego status nie będzie tematem żadnych rozmów pokojowych.
W cieniu rozmów o pokoju w Europie Wschodniej – pisze na łamach portalu Belsat.eu, Michał Kacewicz - zaczyna się prawdziwa „specjalna operacja” Władimira Putina. Tym razem nie chodzi wyłącznie o działania militarne, lecz o przemyślaną strategię psychologiczną i polityczną, mającą podporządkować Ukrainę. "Te ataki są częścią dalekosiężnego planu Putina" – czytamy.
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała o zatrzymaniu Ignata Kuzina, którego Rosjanie podejrzewają o przeprowadzenie zamachu na gen. Jarosława Moskalika.
Walki w obwodzie kurskim przybierają na sile, a sytuacja pozostaje daleka od stabilnej. Choć Władimir Putin ogłosił „całkowite wyzwolenie” regionu spod kontroli wojsk ukraińskich, strona ukraińska stanowczo zaprzecza tym doniesieniom. Co więcej, pojawiają się informacje o kolejnym aktywnym udziale żołnierzy Korei Północnej po stronie Rosji.
W obwodzie moskiewskim zginął zastępca szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji gen. Jarosław Moskalik.
Jak donoszą niezależne media, w centrum Homla, jednego z większych miast Białorusi, doszło do brutalnej bójki między imigrantami, co zostało uwiecznione na nagraniu wideo. Zdarzenie miało miejsce nocą 22 kwietnia na placu Lenina, przed Centrum Rozrywkowym Europa.
Władimir Putin zasugerował możliwość zatrzymania rosyjskiej inwazji na Ukrainę na obecnej linii frontu – poinformował „Financial Times”, powołując się na wysokiej rangi źródła dyplomatyczne. To pierwszy tak wyraźny sygnał z Moskwy od początku pełnoskalowej wojny, że Kreml mógłby odstąpić od części swoich żądań terytorialnych. Eksperci i zachodni politycy pozostają jednak wyjątkowo sceptyczni wobec szczerości rosyjskiej propozycji.
Władimir Putin, w swoim najnowszym przemówieniu propagandowym, zapewnił, że „wkrótce dobijemy Ukrainę”. Jednak tym razem nawet lojalni wobec Kremla rosyjscy blogerzy wojenni – tzw. „z-blogerzy” – nie kryją sceptycyzmu. Ich komentarze, pełne ironii i brutalnej oceny rzeczywistości frontowej, jasno wskazują, że narracja Kremla coraz bardziej rozmija się z faktami.
Rosyjska wojna przeciwko Ukrainie to nie tylko starcia militarne na froncie, ale również złożona, wielowarstwowa operacja informacyjna. Jednym z najważniejszych narzędzi tej walki staje się aplikacja Telegram – popularna platforma komunikacyjna, która zyskała ogromną popularność na przestrzeni ostatnich lat, szczególnie w krajach byłego ZSRR, ale także w Europie. Choć z pozoru jest to neutralne narzędzie komunikacji, jego infrastruktura i historia pokazują, że Telegram może być jednym z kluczowych kanałów rosyjskiej dezinformacji.
Donald Trump wielokrotnie zapowiadał, że pokój na Ukrainie uda mu się osiągnąć, wykonując dosłownie kilka telefonów. Mówił także, że gdyby to on był prezydentem w 2022 roku, do wojny w ogóle by nie doszło. Przeważająca większość Polaków nie wierzy jednak, że Trumpowi uda się w tym roku doprowadzić do pokoju w wojnie rosyjsko-ukraińskiej.