Procesja Bożego Ciała po niemiecku
Jedna z niemieckich parafii postanowiła pochwalić się „najnowszym osiągnięciem”, jak postanowiono nazwać tam fakt, iż podczas uroczystej procesji monstrancję z Najświętszym Sakramentem niosły dwie kobiety.
Kategoria
Podkategoria: Niemcy
Jedna z niemieckich parafii postanowiła pochwalić się „najnowszym osiągnięciem”, jak postanowiono nazwać tam fakt, iż podczas uroczystej procesji monstrancję z Najświętszym Sakramentem niosły dwie kobiety.
22 czerwca 1941 roku rozpoczęła się, będąca punktem zwrotnym drugiej wojny światowej, operacja „Barbarossa”, czyli atak nazistowskich Niemiec na komunistyczny Związek Radziecki. W jedynym zachowanym do dziś nagraniu prywatnej rozmowy Adolfa Hitlera, przywódca III Rzeszy niemal równo rok po agresji tłumaczy fińskiemu generałowi Emilowi Mannerheimowi, dlaczego w konfrontacji dwóch totalitarnych potęg wciąż jeszcze nie udało mu się podbić ZSRR.
„Berlińska próba zamknięcia księgi w tej sprawie opiera się na haniebnym błędnym odczytaniu historii. Naród polski nigdy nie zrzekł się swoich roszczeń do reparacji, ani nie otrzymał już odszkodowania” – pisze na łamach „The Spectator” Georgia L. Gilholy.
Między grudniem 1939 r. a lipcem 1941 r. funkcjonariusze SS i policji niemieckiej rozstrzelali w Palmirach (okolice Puszczy Kampinowskiej) około 1700 obywateli polskich, przede wszystkim narodowości polskiej i narodowości żydowskiej.
Prezes Fundacji Odszkodowań Wojennych Obrońcy – Obrońcom, adwokat dr Monika Brzozowska-Pasieka poinformowała o wpłynięciu do Sądu Okręgowego w Krakowie dwóch pozwów przeciwko dwóm niemieckim koncernom współpracującym z III Rzeszą w czasie II wojny światowej. Powodami są Polacy, spadkobiercy ofiar II wojny światowej, również pochodzenia żydowskiego.
Jak podają niemieckie media, nowych chiński premier Li Qiang w pierwszą zagraniczną wizytę we wtorek wybrał się do Berlina. Trwają niemiecko-chińskie konsultacje rządowe.
W Niemczech opinią publiczną wstrząsnęły wyniki badań zaprezentowanych przez organizację Plan International. Przebadana za pomocą internetowej ankiety została reprezentatywna próba 2000 osób 18-35 lat.
SPD, Zieloni, FDP i die Linke przygotowały wspólnie projekt, w myśl którego niemieccy lekarze będą mogli teraz bezkarnie „wspierać” farmakologicznie w dziele popełnienia samobójstwa tych, którzy podejmą w sposób świadomy decyzję o odebraniu sobie życia.
„Nie mówimy o miesiącach, ale raczej o latach, a prawdopodobnie nawet dekadach” – powiedziała o wojnie na Ukrainie kierująca Instytutem Leibniza – Haską Fundacją na rzecz Badań nad Pokojem i Konfliktami prof. Nicole Deitelhoff.
„Niemcy nadal w sposób arogancki odnoszą się do tych spraw i szukają symetryzmu” – powiedział o zrabowanych przez Niemców w Polsce dziełach sztuki szef MKiDN prof. Piotr Gliński oceniając, że niemieckie prawo umożliwiające przedawnienie jest „zbójeckim prawem”.
Wedle niemieckiego rządowego instytutu badawczego, 47-milionowa siła robocza w Niemczech właśnie przestaje rosnąć. To szczyt ekonomicznego supercyklu, który pozwolił Niemcom stać się jednym z najbogatszych państw świata.
Niemiecki ambasador w Warszawie Thomas Bagger uważa, że postulowane przez Niemcy odejście od zasady jednomyślności w Unii Europejskiej to wynik pragmatyzmu.
Kiedy ukraińska armia rozpoczyna przygotowywaną od miesięcy kontrofensywę, przywódcy państw Trójkąta Weimarskiego (Polska, Francja i Niemcy) spotykają się w Paryżu, aby omówić stanowisko przed lipcowym szczytem NATO. Media donoszą, że z polskiej inicjatywy szczyt miał pierwotnie odbyć się w Kijowie z udziałem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Inicjatywę tę jednak zablokował Berlin.
Wedle doniesień „Wall Street Journal”, badający sprawę eksplozji w gazociągach Nord Stream niemieccy śledczy dotarli do „polskiego wątku”. Mają oni przyglądać się dowodom, które mogą wskazywać na to, że grupa sabotażowa odpowiedzialna za eksplozje wykorzystała Polskę jako bazę operacyjną do zniszczenia rurociągu.
Absolutnie kuriozalne zarzuty wobec Polski można przeczytać w niemieckich mediach, które zarzucają Polsce, że ta „broni własnych interesów”, Niemcy natomiast mają według pro-berlińskich publicystów kierować się „wartościami”.