Wedle relacji amerykańskich dziennikarzy, niemieccy śledczy zrekonstruowali trasę przebytą przez jacht „Andromeda”, który wedle ich podejrzeń brał udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream. Wedle ich ustaleń, jacht zboczył z celu i wpłynął na polskie wody. Niemcy sprawdzają również, dlaczego jacht został wynajęty za pośrednictwem biura podróży z siedzibą w Warszawie.

Śledczy mieli też „dopasować do co najmniej jednego ukraińskiego żołnierza” pozostawione na pokładzie próbki DNA.

Zaangażowaniu Ukrainy w sabotaż na gazociągi stanowczo zaprzecza Kijów.   

- „Nie wiem co z tego na koniec wynika poza wzmacnianiem antyukrainskich nastrojów w Niemczech. Anty-polskich też”

- komentuje na Twitterze prezes think tanku Warsaw Enterprise Institute Tomasz Wróblewski.