Zapadła ostateczna decyzja. Niemieckie Patrioty trafią do Polski
W związku z odmową przekazania Patriotów Ukrainie, polski rząd rozpoczął z Berlinem negocjacje w sprawie włączenia niemieckiego uzbrojenia w polski system obrony przeciwrakietowej.
Kategoria
Podkategoria: Niemcy
W związku z odmową przekazania Patriotów Ukrainie, polski rząd rozpoczął z Berlinem negocjacje w sprawie włączenia niemieckiego uzbrojenia w polski system obrony przeciwrakietowej.
Kanclerz Niemiec opublikował na łamach „Foreign Affairs” tekst, w którym pisze o stanięciu świata w obliczu „epokowego przesunięcia tektonicznego”. Twierdzi, że to Niemcy chcą stać się gwarantem bezpieczeństwa na kontynencie. Biorąc pod uwagę dotychczasowe decyzje Niemców i to, jak ich pomoc dla Ukrainy różniła się od działań chociażby Polski czy USA, sprawia że słowa Scholza są co najmniej zastanawiające.
Jak podaje w poniedziałek Reuteres, powołując się na dane operatora Gascade, „ilość gazu przesyłanego z Niemiec do Polski rurociągiem Jamał-Europa spadła do zera” – czytamy.
Kiedy niemieccy politycy przekonują, że mają udział w sukcesach Ukrainy, niemieckie media przywołują dane, wedle których Niemcy zajmują 18. pozycję na liście państw zaangażowanych w pomoc napadniętemu państwu.
Blisko 70 proc. Niemców krytycznie odnosi się do polityki realizowanej przez obecnie rządzącą w Niemczech koalicję. Gdyby wybory w Niemczech miały odbyć się w najbliższym czasie, Olaf Scholz nie mógłby już liczyć na objęcie urzędu kanclerza.
Ogromne emocje wywołało wystąpienie kanclerza Niemiec Olafa Scholza na Berlińskiej Konferencji Bezpieczeństwa, w czasie którego przekonywał on, że Europa powinna wrócić do przedwojennego „ładu pokojowego” przy udziale Rosji. Zapewnił, że negocjacje z Kremlem są możliwe, o ile Władimir Putin zrezygnuje z agresji wobec sąsiadów. Zanim z ust szefa niemieckiego rządu padły te szokujące słowa, przeprowadził on długą rozmowę telefoniczną z przywódcą rosyjskiego reżimu terrorystycznego.
Jak pisze brytyjski „The Times”, podczas gdy na obecnym etapie wszyscy członkowie sojuszu NATO widzą rozmowy pokojowe z Rosją w kategoriach abstrakcyjnych, to Niemcy mają już jasną wizję porządku po zakończeniu agresji Moskwy przeciwko Ukrainie.
Niemieckie media alarmują, że kraj ten jest wręcz naszpikowany od dłuższego czasu silną i rozległą rosyjską agenturą.
Potężna fala krytyki spadła na piłkarską reprezentację Niemiec, która po raz drugi z rzędu nie wyszła ze swojej eliminacyjnej grupy podczas turnieju mistrzostw świata i musi wracać do domu.
Były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski nie ma wątpliwości, że Berlin dąży do zamrożenia wojny na Ukrainie, aby móc wrócić do współpracy gospodarczej z Rosją. Europoseł wskazał, że Niemcy nie potrzebują Ukrainy, bardzo za to potrzebują rosyjskiego gazu.
W mocnym wpisie szef resortu kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński odniósł się do sprzedaży w Niemczech skradzionego z Polski obrazu. Resort zapowiada podjęcie wszelkich możliwych kroków prawnych w celu odzyskania dzieła.
Autorka propozycji dot. przekazania Polsce Patriotów, którą niemieckie media określiły mianem „PR-owej farsy”, minister obrony Niemiec Christine Lambrecht ponownie włączyła się do dyskusji na temat oferowanego Polsce uzbrojenia.
Niemcy od samego początku agresji Rosji na Ukrainę konsekwentnie odmawiają pomocy temu krajowi, a jak już coś dostarczą, to… pożal się Panie Boże, jak na przykład armatohaubice, które po kilku dniach zaczęły się psuć po słynne już wycofane z niemieckiej armii hełmy. Obecnie nadal mówi się o niedawnych PR-wych zabiegach Berlina dotyczących rzekomej dobrej woli ws. przekazania Polsce rakiet Patriot.
„Arogancka, niekompetentna i skorumpowana” – tak w kontekście wojny na Ukrainie niemiecką elitę określił na łamach „The Telegraph” Daniel Johnson.
Od początku wojny Berlin kluczy w kwestii dostaw sprzętu na Ukrainę, powołując się na rzekome zobowiązania wobec NATO. Najpierw Niemcy nie chcieli przekazać Kijowowi ciężkiego sprzętu przekonując, że nie robi tego żadne państwo Sojuszu. Teraz natomiast ten sam argument rząd Olafa Scholza wykorzystuje w kwestii Patriotów dla napadniętego kraju. Jak jest naprawdę, wyjaśnił ambasador Polski przy Sojuszu Północnoatlantyckim.