Po eksplozji rakiety w Przewodowie niemiecka minister obrony Chirstine Lambrecht zaoferowała przekazanie Polsce systemów obrony przeciwrakietowej Patriot. Polskie MON zaproponowało jednak, aby broń ta trafiła do bardziej jej potrzebującej Ukrainy i została rozmieszczona przy granicy z Polską, dzięki czemu będzie strzegła również polskiego nieba. Na takie rozwiązanie Berlin się jednak nie zgodził.

- „Po rozmowie z niemieckim MON, z rozczarowaniem przyjąłem decyzję o odrzuceniu wsparcia dla Ukrainy. Rozmieszczenie Patriotów na zachodniej Ukrainie zwiększyłoby bezpieczeństwo Polaków i Ukraińców. Przystępujemy więc do roboczych ustaleń ws. umieszczenia wyrzutni w Polsce i wpięcia ich w nasz system dowodzenia”

- poinformował dziś za pośrednictwem mediów społecznościowych wicepremier Mariusz Błaszczak.