Grass: "Po wojnie zgładzono sześć milionów niemieckich jeńców wojennych"
„(…) Szaleństwo i zbrodnie nie przejawiały się tylko w Holocauście. To trwało po zakończeniu wojny: z 8 mln niemieckich żołnierzy wziętych do radzieckiej niewoli przeżyły może 2 mln. W Niemczech było 14 mln uchodźców. Pół kraju spod tyranii nazistowskiej dostało się pod tyranię komunistyczną. Nie mówię tego, żeby zmniejszyć wielkość zbrodni dokonanej na Żydach, ale Holocaust nie był jedyną zbrodnią” - mówił pisarz. Niemieccy historycy bardzo szybko wytknęli nobliście, że opowiada bzdury: w sowieckich łagrach i innych obozach pracy znalazło się maksymalnie trzy mln niemieckich żołnierzy, z czego zmarło co najwyżej 1,1 mln i to na skutek chorób i niedożywienia, a nie w wyniku celowej eksterminacji. Stalin już w czerwcu 1941 roku, bezpośrednio po inwazji hitlerowskiej kazał uwięzić tysiące Niemców żyjących w ZSRR, ale rzadko ginęli oni od kul enkawudzistów. Podobnie było później z niemieckimi jeńcami wojennymi – Stalin przede wszystkim chciał ich wykorzystać jako niewolników.