W wydanych 1985 r. przez Editions Spotkania „Zapiskach” ks. Jerzego Popiełuszki w Czarnym zeszycie w notatce z dnia 8 czerwca 1984 r. można przeczytać następujące słowa: „Na Mszy św. za Ojczyznę odczytałem 7 punktów "Polak katolik wobec władzy i wyborów”. Poszło w świat i chyba przynosi pozytywne efekty.
Musiało to ich zaboleć, bo w tym tygodniu ukazał się artykuł we wszystkich dziennikach całego kraju i [podawano] jako wiadomość dziennika radiowego przez cały dzień, że „poglądy ks. Popiełuszki są jego prywatnymi poglądami.” Dwa razy nie byłem na przesłuchaniu. Raz ze względu na stan zdrowia, drugi raz z powodu wyjazdu do Częstochowy. Na 12.VI. Mam piętnaste z kolei wezwanie. Zastanawiam się, czy pójść, czy znowu zrobić unik. Jest bowiem niebezpieczeństwo zamknięcia mnie przed wyborami.”
W notatce napisanej 26 czerwca 1984 r. ks Jerzy opisał swoje przesłuchanie. Jeden z jego fragmentów dotyczył podjęcia tematu wyborów. "Na pytanie o kazania z 27 maja br. i punkty "Polak katolik wobec państwa i wyborów", odpowiedziałem, że to wybiega czasowo poza przedstawione mi 12/13.XII.83 zarzuty." Ks. Jerzy niewiele powiedział. Jednym z jego przesłuchujących był płk Wolski, początkowo zatrzymany z mordercami księdza, potem jeden ze świadków w procesie toruńskim.
Jakież to słowa kapłana tak mogły rozzłościć komunistyczną władzę? Ks. Jerzy wypowiedział je nie podczas homilii na majowej Mszy za Ojczyznę ale przed końcowym błogosławieństwem: "Na napływające bardzo liczne pytania odnośnie pewnych spraw, chcieliśmy odpowiedzieć na podstawie orędzia Episkopatu Polski z dnia 10 września 1946 roku: „Polak katolik wobec państwa i wyborów”.
l. Kościół ma prawo i obowiązek pouczania wiernych o ich prawach i obowiązkach wobec państwa.
2. Katolicy jako członkowie społeczności państwowej mają prawo wypowiadania swych przekonań politycznych.
3. Katolicy nie mogą należeć do organizacji ani do partii, których zasady są sprzeczne z nauką chrześcijańską lub których czyny i działalność zmierzają do podważenia etyki chrześcijańskiej.
4. Po władzę mogą sięgnąć tylko ludzie moralni, tzn. tacy, którzy rozumieją istotę dobra wspólnego obywateli.
5. Kościół nie wdaje się w partyjno-polityczne dyskusje, tylko podaje zasady moralno-religijne, według których katolicy powinni sami wyrobić swoje sumienie wyborcze.
6. Katolicy mogą głosować tylko na takie osoby, listy i programy wyborcze, które nie sprzeciwiają się katolickiej nauce i moralności.
7. Katolicy nie mogą oddawać swoich głosów na kandydatów takich list, których programy albo metody rządzenia są wrogie zdrowemu rozsądkowi, dobru narodu i państwa, moralności chrześcijańskiej i światopoglądowi katolickiemu.
8. Katolicy głosując muszą być pewni, że zachowana będzie wolność religijna, że nauczyciele, młodzież i dzieci nie będą szykanowane za swoje przekonania religijne, że więźniowie polityczni będą zwolnieni, a wszyscy inni będą traktowani po ludzku, że szanowana będzie wolność osobista, a urząd kontroli prasy nie będzie ograniczał praw autorskich, że telewizja nie będzie nadawać programów niemoralnych i gorszących.
9. Katolicy oraz wszyscy, którzy wierzą w Boga, nie powinni się dać niczym zastraszyć i powinni zdać sobie sprawę ze swojej siły duchowej. "
Wybory do rad narodowych, do których odnosił się ks. Jerzy, były przeprowadzone 17 czerwca 1984 r. Tymczasowa Komisja Koordynacyjna NSZZ „Solidarność” stwierdziła, że będą one "służyć zniewoleniu społeczeństwa" i wezwała do ich bojkotu. Po niezależnym zbadaniu frekwencji TKK stwierdziła, że władze PRL sfałszowały wyniki, zawyżając je o 14-20%.
Zaskakujące, jak bardzo mimo upływu czasu słowa męczennika, zabitego przez oficerów SB, są aktualne. Czy jeśli zostałyby wypowiedziane dzisiaj przed wyborami, głośno z ołtarza to spotkałby się z krytyką? Czy partyjni oficerowie wzięli by "na dywanik" takiego duchownego, a usłużni dziennikarze poddali ostrej krytyce? Czy byłby dziś za swoje słowa prześladowany? Za które z przeczytanych 9 zasad musiałby się kajać?
Jarosław Wróblewski

