Wiadomości
Raper pokazał, że o Bogu i życiu można rymować nie tylko na smętnych samplowanych wolnych podkładach. To po prostu buja głową a zarazem zawiera w sobie prawdziwy przekaz! Bęsiu zaprezentował się szerszej publice wydając w zeszłym roku „Paruzję”. Był to projekt, który właśnie próbował połączyć Dobrą Nowinę z „tłustym brzmieniem”, opowiedzieć młodym o miłości do Jezusa a zarazem rzucić na ulicę coś co rozbuja „projekty”. „Paruzji”, jednak czegoś brakowało. Właśnie jakości podkładów rodem z „Syna Gromu”. Tak jak w pierwszej scenicznej odsłonie raper pozapraszał wielu gości z całego świata tak w „Synie” postawił na spójność. I zdecydowanie słychać nową jakość!