Wiadomości
Zaczęło się od akcji ewangelizacyjnych w najpopularniejszych łódzkich klubach. Diakonia ewangelizacyjna Ruchu Światło-Życie postanowiła dawać świadectwo o Chrystusie w miejscach, gdzie na co dzień strumieniami leje się alkohol a młodzi ludzi przy dźwiękach techno wprowadzają się w swoisty trans. - W pewien sposób „rozgrzeszaliśmy” te miejsca swoją obecnością – tłumaczy ks. Michał. To właśnie dlatego, choć pierwsze takie dyskoteki cieszyły się wielką popularnością, ks. Misiak postanowił zorganizować własną imprezę. - Przestaliśmy robić ewangelizację w klubach, bo nasza akcja skończyła się, a młodzi ludzie znów tam wracali – i znów był alkohol,techno, niemoralne propozycje i inne zło, z którym nie trudno spotkać się w takich miejscach. To była dla nas zbyt duża cena, którą musieliśmy płacić – tłumaczy młody kapłan.