Jaworski: Nie pozwólmy się zastraszyć
"Żarty się skończyły" - powiedział ostatnio Donald Tusk. Te słowa skierowane są do polityków opozycji czy do całego społeczeństwa?
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230325
"Żarty się skończyły" - powiedział ostatnio Donald Tusk. Te słowa skierowane są do polityków opozycji czy do całego społeczeństwa?
Nie milkną emocje związane z profesorem Aleksandrem Nalaskowski, który został pozwany przed sąd za stwierdzenie, że homoseksualizm jest chory. Wyjaśnień od Polskiej Akademii Nauk w sprawie profesora zaczął domagać się Jacek Żakowski, który uznał, że naukowiec nie ma prawa głosić poglądów sprzecznych z powszechnie przyjętym konsensusem. Dziennikarz uznał nawet, że opinia profesora, który uznał, że homoseksualizm zmusza do postawienia pytania o instytucje naukowe: czy wierzą bardziej w konsensus naukowy, czy raczej w wiarę, nie związaną z nauką...
Sprawę opisuje TVN24.pl. LWCR jest największym tego typu stowarzyszeniem w USA. Reprezentuje około 80 proc. wszystkich zakonnic w Stanach Zjednoczonych. Choć LCWR dokonało ogromnej pracy jeśli chodzi o promowanie sprawiedliwości społecznej w zgodzie z nauką społeczną Kościoła, milczy jeśli chodzi o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci; ta kwestia jest przedmiotem żywej debaty na temat aborcji i eutanazji w Stanach Zjednoczonych" - głosi dokument Kongregacji Nauki Wiary. Jednak okazuje się, że siostry nie przestrzegają katolickiej doktryny w sprawie nauki moralnej. Prefekt kongregacji, kardynał William Joseph Levada ujawnił, że dostał wiele listów od amerykańskich zakonnic skarżących się na temat nauczania Kościoła. Jego zdaniem treść listów "sugeruje, że te siostry zbiorowo przyjmują stanowisko nie będące w zgodzie z nauczaniem Kościoła na temat ludzkiej seksualności". Donna Bethell z Christendom College powiedziała w telewizji PBS, że statut organizacji został zaaprobowany
Informację o zamiarach Prokuratutry Warszawskiej podaje tvn24. Na stronach tego medium czytamy: - Postępowanie sprawdzające zostało wszczęte z urzędu przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Śródmieście-Północ - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura. Jak dodał, postępowanie sprawdzające dotyczy wydarzeń z 10 kwietnia przed Pałacem Prezydenckim podczas obchodów drugiej rocznicy katastrofy smoleńskiej - podaje tvn24.
W Rosji hucznie obchodzone będą dwie rocznice: 400-lecie wypędzenia polskiej załogi z Kremla i 200-lecie wojny z Napoleonem, nazywanej potocznie „drugą wojną polską”. Z tej okazji agencja RIA Novosti przygotowała specjalny pakiet felietonów historycznych.
Jeden z najbardziej znanych agentów izraelskiego wywiadu, Juval Aviv, w specjalnej rozmowie z dziennikarzem TVP Info Piotrem Chęcińskim, ostrzega, że Polska może być realnym celem dla terrorystów. – Niedługo zostanie ogłoszone, że USA miały w Polsce przynajmniej jedną tajną bazę, gdzie torturowały jeńców z Iraku, Pakistanu i Afganistanu. To zwróci uwagę terrorystów. Po raz pierwszy Polska może stać się krajem, któremu będą przyglądać się terroryści. Oczywiście macie dla nich dodatkową okazję. To jest Euro 2012 mówi Aviv.
- Jeżeli obywatele mają ważne wspólne cele czy wspólną wizję Polski, o którą chcą dbać, to demokrację wymyślono po to, aby mogli dać wyraz swoim poglądom. Mogą więc wybierać partię polityczną i media gdzie znajdują wspólnotę wartości i celów, sposób postrzegania własnej ojczyzny. To oznacza, że mają mieć możliwość wpływania na kształt swojej politycznej reprezentacji w sejmie, a także na KRRiT, na skład władzy w TVP czy Polskim Radio – czyli na media publiczne, na które płacimy wszyscy.
Wybieram się w sobotę 21 kwietnia na marsz w obronie Telewizji Trwam, wartości chrześcijańskich i pluralizmu w mediach. Wszystkich, którzy wystarczająco wcześnie wezmą do ręki ten numer „Idziemy”, zachęcam, aby zrobili podobnie. Spotkajmy się o godz. 13 w kościele św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży w Warszawie, skąd po Mszy Świętej wyruszmy pod Kancelarię Premiera i pod Belweder.
Sejm Litwy odrzucił projekt nowelizacji ordynacji wyborczej zakazujący kandydowania posiadaczom Karty Polaka w wyborach parlamentarnych. Inicjatorami tej noweli była grupa 10 posłów, do której weszli m.in. przewodniczący sejmowej komisji ds. prawa Stasys Szedbaras i przewodniczący sejmowej komisji oświaty Valentinas Stundys.
„Moim zdaniem Kaczyński dąży w tej chwili do wywołania rozruchów i przeprowadzenia puczu. Mówię to otwarcie, bo widzę ten plan. Najlepiej by było, jakby policja zaczęła strzelać do ludzi, a on wtedy dokonałby przewrotu. On doskonale wie, że żadnych wyborów w Polsce już nie wygra i po prostu w tym upatruje swoją drogę do władzy. Mam nadzieję, że mu się to nie uda” – mówi całkiem poważnie Łoziński, który jest absolwentem Wydziału Fizyki i Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego. Publicysta odnosi się również do ekspertyzy prof. Wiesława Biniendy w sprawie katastrofy Tupolewa. „Wiesław Binienda na zamówienie polityczne plecie bzdury, bo nie wierzę, żeby absolwent politechniki nie wiedział, że plecie takie bzdury na temat fizyki. Wiesław Binienda nie jest ani fizykiem, ani profesorem fizyki, bo ukończył Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych na Politechnice Warszawskiej. Ma doktorat. Jeśli ktoś mnie pyta, gdzie w jego obliczeniach jest błąd, odpowiadam: wszędzie, bo on nie znał danych” - mówi
Błaszczak zauważył, że jeśli mówi się o wojnie między PO a PiS, wywołanej sporem o katastrofę smoleńską, to nie stoi za tym opozycja. - Jeśli ktoś chce wywoływać wojnę, to chyba Donald Tusk, nie zdziwię się jeśli wystąpi na konferencji prasowej w mundurze generalskim i zapowie wprowadzenie stanu wojennego - stwierdził szef klubu PiS w tvn24.
„Żarty się skończyły” powiedział premier Donald Tusk i postraszył nową zimną wojną w Polsce. Zapowiedział też „konsekwencje”. Tadeusz Mazowiecki z wrodzoną sobie łagodnością i siłą spokoju ogłosił, że mamy w Polsce „pełzający pucz”. I już w sukurs biegną kieszonkowi naukowcy ekipy rządowej, jak profesor Ireneusz Krzemiński, socjolog z UW, który dzisiejszym wywiadem w „Super Expressie” postanowił chyba udowodnić, że niezależność badacza i trzeźwość umysłu to w Polsce synonim klaskania w takt najbardziej absurdalnych tez rządu. Tymczasem Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska używając retoryki a la Jaruzelski zabiera się właśnie za propagandowe przygotowanie ostatecznego rozwiązania kwestii pisowskiej.
Młodość to zaproszenie do wielkiego rozwoju
Marsz w obronie wartości katolickich, katolickiej TV Trwam i wolnych mediów odbędzie się w najbliższą sobotę 21 kwietnia o godzinie 13.00 na placu Trzech Krzyży w Warszawie. rozpocznie msza święta odprawiona przez ks. bp Antoniego Dydycza przed kościołem św. Aleksandra na placu Trzech Krzyży. Po mszy świętej pochód wyruszy w kierunku Belwederu.
Publicysta zastanawia się w felietonie dla portalu Interia.pl, czym mogą zajmować się prorządowi dziennikarze. Kolejami, z wiadomych względów nie. Podobnie, jak o trzystu miliardach z Unii – lepiej Polakom nie przypominać. Może ministrem Bonim – zastanawia się Ziemkiewicz. - Czym się ten Boni zajmuje? Cyfryzacją... Hm, w rankingu informatyzacji (robi taki jedna z agend ONZ) spadliśmy o kolejnych parę miejsc, na pozycję 42., o kilka oczek za Kazachstanem. Unia właśnie się wkurzyła i zablokowała nam 1,2 miliarda na informatyzacyjne projekty, póki się nie skończą wieczne afery i bardak wokół nich – przypomina publicysta.