- Jeżeli obywatele mają ważne wspólne cele czy wspólną wizję Polski, o którą chcą dbać, to demokrację wymyślono po to, aby mogli dać wyraz swoim poglądom. Mogą więc wybierać partię polityczną i media gdzie znajdują wspólnotę wartości i celów, sposób postrzegania własnej ojczyzny. To oznacza, że mają mieć możliwość wpływania na kształt swojej politycznej reprezentacji w sejmie, a także na KRRiT, na skład władzy w TVP czy Polskim Radio – czyli na media publiczne, na które płacimy wszyscy.

 

Problem polega na tym, że w środowiskach na lewo od centrum, najważniejsze dzienniki, tygodniki i portale prowadzą swoich sympatyków i wyborców bez konfliktów. Ktoś, kto czyta „Gazetę Wyborczą”, „Tygodnik Powszechny”, „Politykę”, „Newsweeka” czy „Wprost” nie będzie miał odczucia, że one walczą ze sobą na śmierć i życie żeby czytelnik czytał tylko i wyłącznie ich.

 

Jeśli na prawo od centrum dzienniki, tygodniki, a także portale katolickie, niezależne, niepokorne (bo różnie siebie nazywają) będą tracić czas na walkę między sobą o czytelnika, a nie będą pomagały mu odczuć wspólnoty i wartości celów, to pamiętać należy, że różnice to jedno, ale poczucie bycia w jednym głównym zasadniczym zrębie wartości pomaga ludziom zaistnieć w społeczeństwie i mieć wpływ na kształt państwa. Jeśli media na prawo nie będą widziały wspólnoty, a tylko rywalizację o klienta, rynek i pozycję w stosunku do czytelnika, to nigdy ich środowiska nie będą miały wpływu na kształt Polski.

 

Konflikt między „ja” i „moje”, a konflikt między „my” i „wspólne” jest tak stary jak ludzka cywilizacja. Jeśli ma się odrobinę rozumu i poczucie narodowej wspólnoty, to ma się obowiązek konflikt między „ja” i „moje”, a „my” i „wspólne” rozwiązywać tak, aby „my” i „wspólne” było najważniejsze. Jeśli ma się do powiedzenia tylko tyle, że „ja” i „moje” ma być tylko na wierzchu, to proszę potem nie mieć pretensji ani do polityków i wyborców, ani do własnego środowiska, że się wciąż przegrywa czytelników, wybory i Polskę – podkreśla Fedyszak-Radziejowska.

 

Not. Jarosław Wróblewski