W CSW modlą się w sali, gdzie jest profanowany krzyż
Członkowie Krucjaty Różańcowej właśnie rozpoczęli modlitwę przebłagalną w sali, w której profanowany jest krzyż.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230466
Członkowie Krucjaty Różańcowej właśnie rozpoczęli modlitwę przebłagalną w sali, w której profanowany jest krzyż.
Jak podaje TVN24, polski ambasador w Moskwie został wezwany do MSZ Rosji, aby złożyć wyjaśnienia. Miał też otrzymać informację, że Federacja Rosji oczekuje od Polski oficjalnych przeprosin za to, co się stało podczas wczorajszego Marszu Niepodległości.
Na konferencji prasowej Hanna Gronkiewicz-Waltz poinformowała, że straty, jakie poniosła w Warszawa w wyniku zamieszek i dewastacji wyniosły ok. 120 tys. „Będziemy dochodzić ich od stowarzyszenia Marsz Niepodległości” - powiedziała prezydent Warszawy.
W przypadku dużych zgromadzeń, podczas których ludzie wyrażają swoje sympatie i poglądy polityczne, odpowiedzialność za zabezpieczenie spoczywa oczywiście na organizatorach. Ale proszę pamiętać, że to w żaden sposób nie zwalnia z odpowiedzialności za porządek publiczny policji. Organizatorzy odpowiadają za porządek w pewnym zakresie, „od – do”. Kierownik zgromadzenia nie ma praktycznie żadnego narzędzia, oprócz poinformowania policji, a jednocześnie ponosi odpowiedzialność za to, co się stanie. Było to oprotestowane niemal przez wszystkie organizacje społeczne w momencie tworzenia ustawy o zgromadzeniach publicznych (przypominam, z inicjatywy prezydenta).
Już w lutym 2014 roku Prawo i Sprawiedliwość przedstawi opinii publicznej program partii na rządzenie Polską. Jest w nim miejsce dla prof. Piotra Glińskiego, o którym Kaczyński mówi: "jest osobą wybitną, szybko uczy się polityki i jest kandydatem poważnie branym pod uwagę".
Marta Brzezińska-Waleszczyk: Były zapewnienia, że będzie spokojnie, że wyszkolona straż Marszu Niepodległości będzie czuwać nad bezpieczeństwem oraz apele o to, aby na trasie manifestacji nie było policji. Bilans jest taki, że kilkadziesiąt osób zostało zatrzymanych, spłonęła tęcza na pl. Zbawiciela i parę aut. Marsz Niepodległości dorobił się jeszcze incydentu międzynarodowego w postaci zaatakowania rosyjskiej ambasady. Jak to wszystko pogodzić z sukcesem, jakim niewątpliwie okazały się tysiące Polaków maszerujących z biało-czerwonymi flagami?
"W pierwszych ośmiu miesiącach tego roku zanotowaliśmy zaledwie 117,7 tys. małżeństw. O ponad 10 proc. mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej" – wynika z najnowszych danych GUS, które publikuje "Rzeczpospolita". "Nawet gdyby w kolejnych miesiącach na ślub zdecydowało się tyle samo par co przed rokiem, nie będzie ich więcej niż 190 tys. Pierwszy raz po 1945 r. Spadek liczby małżeństw notujemy już czwarty rok z rzędu".
Wczorajszy Marsz Niepodległości ponownie przyniósł materialne zniszczenia stolicy. Według reporterów tvnwarszawa.pl do największych zniszczeń doszło w rejonie ulicy Wilczej. "Renowacji będzie wymagała nawierzchnia. Słupki i znaki będzie trzeba wyprostować i osadzić na nowo".
Według arcybiskupa w mediach powrócił dawny model funkcjonowania środków społecznego przekazu: "Odgórna dyrektywa, jedna słuszna interpretacja, część propagandy, a dla innych, co mają inne zdanie: kpiny, inwektywy, lekceważenie ośmieszanie, odbieranie godności i znaczenia".
Warto obejrzeć film o tzw. planowaniu rodziny, wyprodukowany przez Dinseya razem z organizacją stworzoną przez Johna D. Rockefellera III- Population Council w 1968 r.
Szkoła udostępnia jeszcze piątą opcję: odmowę odpowiedzi.
Środek ma być dostępny wyłącznie w aptekach, gdzie petentka otrzyma obowiązkową poradę od aptekarza przed nabyciem pigułki.
Gazeta "Rzeczpospolita" przywołuje najnowsze dane Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich, z któryh wynika, że zakonnikami chce zostać aż 324 młodych ludzi. Rok wcześniej do zakonów zapukało jedynie 227 mężczyzn.
Kolejny raz Marsz Niepodległości zostawił po sobie spalone samochody, burdy. Niby większość maszerujących warszawiaków to byli ludzie, którzy chcieli w spokoju zamanifestować swoje przywiązanie do Święta Niepodległości i swojej Ojczyzny, ponownie górę wzięli zadymiarze. Było ich niestety sporo.
Papież Franciszek powiedział, że "różnica pomiędzy zatwardziałym nawet grzesznikiem a tym, kto jest zepsuty, polega przede wszystkim na braku żalu za swoje czyny. Niektórzy posuwają się do tego, by zasłaniać się działalnością dobroczynną w samym Kościele, choć pieniądze, jakimi dysponują, ukradli państwu lub biednym, powiedział".