Kościół
Ukraina po raz kolejny stanęła przed historyczną szansą na normalność. Po raz trzeci w ostatnim ćwierćwieczu, począwszy od pamiętnej deklaracji niepodległości w roku 1991, przez pomarańczową rewolucję w roku 2004 i wreszcie obalenie dyktatorskich rządów Wiktora Janukowycza. Jak tę szansę wykorzysta?Głównym rozgrywającym pozostaje Rosja, która nie ma zamiaru pogodzić się z utratą strefy wpływów. Ciągle posiada wiele instrumentów politycznego, ekonomicznego, a nawet militarnego oddziaływania na kierunek ukraińskich przemian. Ukraińska gospodarka jest mocno uzależniona od rosyjskiego rynku zbytu. Prócz tego Ukraina jest uzależniona od importu rosyjskiego gazu i cen tego surowca dyktowanych przez Moskwę. O tym i o miliardowych kredytach lub sankcjach dla Ukrainy może zdecydować w Rosji w każdej chwili jeden człowiek: Władimir Putin.W rozgrywkach o przyszłość Ukrainy Moskwa nie zawaha się także wykorzystać mniejszości rosyjskiej, szczególnie znaczącej i wpływowej w okolicach Doniecka i na K