Czytelna symbolika upadku III RP – jaja z pogrzebu i szaber na odchodne
Tak się jakoś wszystko co najśmieszniejsze, chociaż w zamiarze poważne, zeszło w jedną, za przeproszeniem, kupę. Wczoraj odchodzący Komorowski wygłosił takie „orendzie”, że pierwszy raz widziałem dorosłego faceta, który łkając opowiadał o swoich podbojach światowych i krajowych. Następnego dnia dobrzy ludzie przesłali do Internetu zestawienia zamówień towarów i usług Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie jestem zwolennikiem poszukiwań w wydatkach prezydenta RP finansowych sensacji, bo to łatwo wyłowić dorsza za 6,5 zł, ale ta lektura robi wrażenie.