Rodzina
I żeby nie było wątpliwości nie chodzi o spenalizowanie prześladowania osób grubych (a warto zwrócić uwagę na terror wyglądu jaki siany jest przez rozmaite media czy propagatorów zdrowego trybu życia). Ich nikt nie chce bronić, nikogo nie obchodzą cierpienia dzieci przezywanych przez kolegów i naznaczanych przez urzędników (którzy przypomnijmy chcieli odebrać dziecko dziadkom, bo było za grube), dobre samopoczucie puszystych pań nie jest chronione ustawą. A przecież terror cienkości panuje w całej Polsce i dotyczy ogromnej – o wiele większej niż jest wszystkich razem osób LGBTQ w Polsce – rzeszy ludzi. Nimi jednak władza się nie zajmuje (to nawet lepiej, bo terror prawny nikomu, także osobom chronionym przez niego nie przynosi korzyści), bowiem zatroszczyć się musi o stosunkowo niewielką grupkę homoseksualistów.