Kościół
Przez ostatnie kilka dni doświadczałam prawdziwego Kościoła, wspólnoty ludzi modlących się, poszukujących odpowiedzi na najważniejsze życiowe pytania, kochających Kościół i o niego się troszczących. Jak bardzo wizja młodych, rozmodlonych ludzi, wielbiących Pana Boga różni się od medialnych opinii formułowanych zazwyczaj przez osoby, które z Kościołem niekoniecznie mają po drodze. Doświadczyłam spotkania z księżmi zaangażowanymi, pełnymi wiary, a jednocześnie niesamowicie skromnymi. Nie było tam drogich samochodów, markowych ciuchów. Była za to ogromna chęć służby ludziom dwadzieścia cztery godziny na dobę. Były wielogodzinne rozmowy i spowiedzi. Było wszystko to, czego kamery czy łamy liberalnych mediów zobaczyć nie chcą. Zamiast tego lansują do znudzenia od lat tę samą śpiewkę. Śpiewkę, która w zderzeniu z żywym Kościołem i prawdziwą wiarą jest tylko oszustwem. Bo to nie Kościół ludzi oszukuje, to media i ateistyczni mędrcy, którzy tkwią z uporem godnym lepszej sprawy przy swojej wyko