Zwolenniczka aborcji prezentuje pierwszy spot. O matce
Hilary Clinton ociepla swój wizerunek. Nagranie ma pokazać oddanie kandydatki rodzinie i dzieciom. W spocie Clinton dzieli się poruszającą historią swojej matki, Dorothy Howell Rodham.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230398
Hilary Clinton ociepla swój wizerunek. Nagranie ma pokazać oddanie kandydatki rodzinie i dzieciom. W spocie Clinton dzieli się poruszającą historią swojej matki, Dorothy Howell Rodham.
Na kogoś takiego jak Ebrahim B. eksperci ds. terroryzmu czekali długo. Były niemiecki dżihadysta dystansuje się od Państwa Islamskiego i pozbawia złudzeń potencjalnych bojowników. Dziś w Celle rozpoczyna się jego proces.
Metropolita Bostonu stwierdził, że aborcja jest produktem rozpowszechnionej mentalności zysku i kultury odrzucenia. Zauważył, że doniesienia medialne na temat Planned Parenthood zwracają uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze, na aborcję, która sama w sobie jest bezpośrednim atakiem na ludzkie życia w jego najbardziej bezbronnej postaci. Po drugie, na pozyskiwanie organów i tkanek płodów poprzez aborcje. - Obydwa te działania godzą w człowieczeństwo i godność ludzkiego życia – podkreślił kard. O’Malley, dodając, że fakt ten powinien być w centrum uwagi przy rozważaniu obecnych kontrowersji.
Nie chciałem o tym pisać. Nie miałem ochoty wchodzić z butami w sumienie Bronisława Komorowskiego, ani tym bardziej rozstrzygać kwestie, nad którymi władzę ma Kościół. Miałem też, niewielką ale jednak, nadzieję na to, że sam prezydent w pokorze uzna swoją winę, i choćby dla dobra Kościoła (a i swojego życia wiecznego), nie będzie przystępował do Komunii świętej, dopóki nie pojedna się z Bogiem i Kościołem i nie zarzuci niekatolickich poglądów i nie przeprosi (publicznie) za podpisanie ustawy in vitro. Tak się jednak nie stało. Bronisław Komorowski do Komunii świętej przystąpił, a w tej sytuacji mamy do czynienia z publicznym zgorszeniem, zamieszaniem wywołanym w umysłach wiernych, a także z niebezpieczeństwem dla życia wiecznego samego prezydenta. I dlatego konieczne jest działanie, jasne stawianie sprawy.
Warszawa, dn. 3 sierpnia 2015 r.
Jest sobie wymyślony kraj. W tym kraju niejaki Sikorski ustawia się z bardzo ważnym człowiekiem służb, co by omawiać jakie ogarnąć haki na polityków opozycji. A najważniejsze media i publicyści tego kraju komentują to mniej więcej tak – „to naturalne, że władza musi chronić demokrację przed opozycją”.
Choć od ujawnienia afery taśmowej minął już przeszło rok, nie ujawniono nagrania na którym usłyszelibyśmy głos miliardera. Pojawiają się doniesienia, jakoby Kulczyk próbował wykupić je od nagrywających. Dzisiejszy „Fakt” podaje, że najbogatszy Polak oferował nawet 100-200 tys. za każdą rozmowę. Miały to być m.in. rejestracje spotkań z byłym rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem, byłym ministrem transportu Sławomirem Nowakiem, szefem NIK Krzysztofem Kwiatkowskim i byłym ministrem sportu Andrzejem Biernatem.
Decyzję w sprawie dotacji podjął amerykański Senat. Odebrania aborcjonistom dotacji chcieli Republikanie zajmujący w 100-osobowej izbie 54 miejsca. Do przegłosowania wniosku potrzebnych jednak było 60 senatorów. Wniosek konserwatystów poparło 53 głosujących, co okazało się zbyt małą większością.
Nie mam wątpliwości, że te dzieciaki – umorusane, głodne, pewnie śmiertelnie zmęczone i przestraszone – są bohaterami. I choć serce mi się ściska, kiedy oglądam czarno-białe powstańcze zdjęcia z dziećmi w rolach głównych, dostrzegam coś, czego próżno szukać w twarzach dzisiejszych dzieci żyjących w spokoju i dobrobycie. To duma i świadomość, że biorą udział w czymś, co jest naprawdę ważne. Bo wychowanie do patriotyzmu zakłada, że istotą staje się walka o lepsze jutro, nawet jeśli jest wiąże się ona z ofiarami. Karykaturą patriotyzmu jest tchórzostwo, tak bardzo niestety promowane choćby przez mainstreamowe media. Ileż razy ostatnio pojawiały się wypowiedzi rozmaitych celebrytów, jak to zwiewaliby gdzie pieprz rośnie, bo Polska ich, delikatnie mówiąc, nie obchodzi. Bo łatwiej podkulić ogon i uciec niż się zaangażować w walkę. Tylko takie konformistyczne postawy prowadzą donikąd.
Uwaga Pani Szydło! Przed chwilą w jednej z warszawskich restauracji odbyło się spotkanie Sikorskiego z jakimś facetem, którego zdjęcie zaraz opublikuję, a które to spotkanie dotyczyło wyciągnięcia jakichś Pani rodzinnych spraw oraz prześwietlenia Pani kariery w powiecie chrzanowskim. Proszę uważać – napisał na swoim Facebooku Zbigniew Stonoga, publikując zdjęcie z warszawskiej restauracji.
Zdjęcie piłkarzy upamiętniających 71. rocznicę Powstania Warszawskiego ma być według administratorów portalu niezgodne ze standardami społeczności FB. Regulamin społeczności portalu Facebook wskazuje trzy wypadki, w których treści zamieszczane przez użytkowników mogą zostać usunięte. Dzieje się tak, kiedy fotografie epatują nagością, nawołują do nienawiści lub przemocy. Internauta Kacper Suchecki próbował się dowiedzieć, którą z tych zasad naruszyło zdjęcie piłkarzy. Administratorzy odpowiedzieli, że tę dotyczącą nagości.
Choć po Marszu w obronie rodziny, w którym w Rzymie wzięło udział ponad milion osób, pewne normy zostały przez rząd wycofane i przyznano rodzicom prawo do decydowania o edukacji dzieci, ci nie czują się do końca usatysfakcjonowani i obawiają się, że gender i tak wejdzie do szkół tylnymi drzwiami.
Paweł Chmielewski, portal Fronda.pl: Petro Poroszenko w rozmowie z francuską rozgłośnią RFI ostrzegał, że Rosja może zaatakować państwa bałtyckie i Finlandię. Na ile prawdopodobny jest ten scenariusz.