Infantino wskazywał drogę, Trump został z mistrzami
Donald Trump wraz z prezydentem FIFA Giannim Infantino wręczał finalistom medale, a następnie uczestniczył w przekazaniu Pucharu Świata reprezentacji Hiszpanii. Gdy nadszedł moment podniesienia trofeum, amerykański przywódca pozostał na podium wśród świętujących zawodników.
Jak relacjonowały Reuters i „The Guardian”, Infantino próbował gestami skłonić Trumpa do zejścia lub odsunięcia się od głównej grupy. Prezydent USA pozostał jednak w pobliżu piłkarzy podczas pierwszych chwil celebracji. Wejściu Trumpa i szefa FIFA na murawę miały towarzyszyć gwizdy oraz buczenie części publiczności.
Po powrocie z finału Trump został zapytany o napięcia w stosunkach z Madrytem. – Nie mam napięć z nikim – odpowiedział. Dodał, że pogratulował Hiszpanom posiadania „wspaniałej drużyny”. Na stadionie obecni byli również król Filip VI oraz premier Pedro Sánchez.
Relacje Waszyngtonu z Madrytem pozostają obciążone sporem dotyczącym wydatków Hiszpanii na obronność. Trump wielokrotnie krytykował rząd Sáncheza za niewystarczające – jego zdaniem – zaangażowanie finansowe w NATO i groził konsekwencjami handlowymi. Podczas finału polityczny konflikt ustąpił jednak miejsca ceremonii, której najbardziej komentowanym momentem stała się przedłużona obecność prezydenta USA na podium.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.