Zdaniem wnioskodawców dopuszczenie do finalizacji transakcji mogłoby wywołać nieodwracalne skutki dla rynku medialnego. W pozwie wskazano, że powstanie jednego z największych graczy w branży zwiększyłoby ryzyko podwyżek cen w sektorze filmowym i telewizyjnym oraz ograniczenia konkurencji. Prokuratorzy argumentują też, że po połączeniu firm mogłoby dojść do redukcji zatrudnienia i wymiany poufnych danych między podmiotami, co byłoby trudne do odwrócenia.
Planowana fuzja to element strategii Davida Ellisona, który chce zbudować silnego konkurenta dla gigantów streamingu, takich jak Netflix czy Disney. Paramount odpiera zarzuty, twierdząc, że skarga wypacza zasady prawa antymonopolowego, a opóźnienie transakcji uderzy przede wszystkim w pracowników branży rozrywkowej.
W sprawę zaangażował się także związek scenarzystów Writers Guild of America, który w ubiegłym tygodniu złożył osobny pozew. Według organizacji połączenie firm może pogorszyć sytuację twórców w USA. Paramount zapewnia jednak, że po fuzji zwiększy produkcję i utrzyma współpracę z niezależnymi producentami.
Transakcja, wyceniana na około 110 mld dolarów, obejmuje nie tylko studia filmowe, ale także platformy streamingowe i kanały telewizyjne, w tym CBS, CNN oraz polski TVN. Zgoda akcjonariuszy WBD została już wydana w kwietniu, a amerykański resort sprawiedliwości zatwierdził umowę w czerwcu.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.