2. Niestety wyczerpywanie się kontraktów w niektórych szpitalach sygnalizowała już w czerwcu Naczelna Izba Lekarska (NIL), a ponieważ za leczenie ponad to co jest zawarte w kontraktach, jak zakomunikował NFZ, będzie płacił i to w niepełnej wysokości, dopiero po zakończeniu roku gospodarczego, to szpitale nie chcąc kredytować Funduszu, wstrzymują przyjęcia pacjentów, w przypadku szpitala w Łodzi, przyjęcia do programu lekowego. Za rządów Prawa i Sprawiedliwości programy lekowe zostały znacząco rozszerzone zarówno jeżeli chodzi o ich ilość jak i liczbę pacjentów nimi objętych, co więcej znacząco wzrosło także ich finansowanie. W roku 2015 a więc ostatnim roku rządów koalicji PO-PSL funkcjonowało 68 programów lekowych, które obejmowały ok. 90-95 tysięcy pacjentów, a na ten cel wydatkowano ok. 3 mld zł, po 8 latach rządów Prawa i Sprawiedliwości w 2023 roku, funkcjonowało już 118 programów lekowych, a więc nastąpiło prawie podwojenie. W 2023 roku tymi programami było objęte ponad 250 tysięcy pacjentów, a wydatki NFZ z tego tytułu sięgnęły blisko 10 mld zł, czyli ponad 3-krotnie więcej, niż za rządów PO-PSL, co dobitnie pokazuje jak wielkie pozytywne zmiany z punktu widzenia pacjentów, zaszły w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości.
3. Niestety z resortu zdrowia co i rusz dobiegają kolejne informacje mówiące o cięciach w wydatkach na ochronie zdrowia, ostatnio poinformowano ,że trwają intensywne prace na poważnym ograniczeniem programu bezpłatnych leków dla seniorów 65 plus. Przypomnijmy, że program bezpłatnych leków, wcześniej funkcjonujący dla pacjentów 75 plus został w 2023 roku rozszerzony i dotyczy już pacjentów 65 plus, ale także o kobiety w ciązy i dzieci do do 18 roku życia,co spowodowało, że w 2025 roku z tego programu skorzystało już ponad 7,2 mln pacjentów, którym wydano ponad 140 mln opakowań leków przy czym średnia wartość kosztów refundacji wyniosła ok. 65 zł na jedno opakowanie, a łączny koszt programu przekroczył 4 mld zł. Resort chce poważnie ograniczyć korzystanie z tego programu, rozważane są różne warianty tych tych ograniczeń, od takiego, że refundacja będzie dotyczyła tylko najtańszego leku, często niedostępnego, a za droższy pacjent dopłaca, poprzez tzw. korytarz cenowy ze stopniowym ograniczaniem wielkości refundacji, poprzez wariant mieszany, uwzględniający różne wskaźniki np. cenę zbytu netto. Spodziewane oszczędności mają wynieść nawet 1,8 mld zł rocznie, co tak naprawdę oznacza ograniczenie dostępności tego programu prawie o połowę, a więc sytuacja starszych pacjentów ulegnie znacznemu pogorszeniu.
4. Ale minister zdrowia już wprowadziła daleko idące cięcia wydatków w ochronie zdrowia, skutkujące drastycznym wydłużaniem się kolejek do lekarzy i ograniczeniem dostępności pacjentów do badań diagnostycznych. Dobitnym przykładem jest ograniczanie płatności za tzw. usługi ponadlimitowe, w tym także w diagnostyce na podstawie rozporządzenia z 1 kwietnia tego roku, którym wprowadzono zaledwie 50% odpłatność NFZ za ponadlimitowe usługi medyczne w zakresie rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej i 60% odpłatność dotyczącą usług medycznych w zakresie gastroskopii i kolonoskopii. Co więcej jeżeli jakaś placówka ochrony zdrowia zdecyduje się świadczyć tego rodzaju usługi, mimo tak głębokich cięć płatności, to rozliczenia z NFZ-tem z tego tytułu, nie nastąpią w następnym kwartale po wykonaniu usługi, ale po zakończeniu roku kalendarzowego, więc zastosowano rozwiązanie, które wręcz całkowicie zniechęca placówki ochrony zdrowia do świadczenia tego rodzaju usług poza przyznanymi limitami. Wprowadzenie tego rozporządzenia powoduje, że szpitale muszą wręcz drastycznie ograniczyć diagnostykę pacjentów, co w praktyce z jednej strony uniemożliwia racjonalne leczenie, z drugiej w sposób wręcz nieprawdopodobny, wydłuża kolejki do tego rodzaju badań, często do kilkunastu miesięcy, a nawet dwóch lat i więcej. W sektorze prywatnym ochrony zdrowia natychmiast nastąpiła reakcja na ten stan rzeczy, firmy oferujące usługi tomografii komputerowej, czy rezonansu magnetycznego w związku z tym, że są to badania drogie, od niedawna oferują możliwość rozłożenia płatności za nie na raty dodatkowo z ich zerowym oprocentowaniem.
5. Ale nie tylko szpital w Łodzi nie przyjmuje pacjentów do programów lekowych jak wynika z informacji z NIL ze szpitali napływają dramatyczne informacje, że w niektórych z nich wyczerpują się już w lipcu kontrakty na oddziałach zabiegowych, a we wrześniu ten proces się jeszcze nasili, co oznacza, że placówki te będą ograniczały przyjęcia pacjentów, a być może w ogóle przestaną ich przyjmować. Jest to rezultatem wprowadzonej w tym roku zasadzie płacenia przez NFZ placówkom medycznym za nadwykonania z dużym opóźnieniem i tylko częściowo i zapowiedzi, że już w II półroczu tego roku, będzie obowiązywała zasada, że płacenie za nie, będzie możliwe dopiero po zakończeniu roku obrachunkowego, a więc szpitale miałyby w tym zakresie kredytować Fundusz w skrajnych przypadkach nawet przez ponad rok. Publiczna ochrona zdrowia pod rządami Tuska, rozpada się na naszych oczach, a jego ekipa swoistym „polityczny teatrem” o reformach anonsowanych przez minister Sobierańską-Grenda uważa, że z jednej strony można wyciszyć emocje społeczne związane z aferami w szpitalach zarządzanych przez ludzi Platformy, z drugiej strony, zapobiec temu krachowi.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.