Potępienie morderstwa nie oznacza obowiązku gloryfikacji
Centralnym elementem miejsca pamięci jest miedziana stela ze słowami: „język”, „wolność”, „naród” i „siła” oraz kamieniem zawierającym 20 wypowiedzi Farion. Pomnik odsłonił mer Andrij Sadowy, który stwierdził: „Lwów pamięta. Wieczna pamięć”. Przekonywał również, że była polityk potrafiła inspirować, a powstała przestrzeń ma służyć poznawaniu jej poglądów.
Problem polega na tym, że władze miasta świadomie wyniosły do lokalnego panteonu osobę znaną z otwarcie antypolskich wypowiedzi. Farion twierdziła, że „Polska okupuje 19,5 tys. km kw. etnicznych ziem ukraińskich”, nazywała polski Przemyśl ukraińskim miastem i ostrzegała przed „opolaczeniem” Ukraińców.
Śmiało można powiedzieć, że decyzja władz Lwowa jest krótkowzroczna, nieprzyjazna wobec Polski i szkodliwa dla wzajemnych relacji – szczególnie w chwili, gdy Warszawa nadal ponosi ogromne koszty wspierania Ukrainy.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.