Ukraina

Teatr absurdu Sadowego trwa. Uhonorował Irynę Farion – wg niej Lwów był okupowany przez Polskę

Władze Lwowa odsłoniły przestrzeń pamięci poświęconą Irynie Farion – nacjonalistycznej polityk partii Swoboda, która publicznie podważała polsko-ukraińską granicę i oskarżała Polskę o okupowanie „etnicznych ziem ukraińskich”. Miejska instalacja stanęła przy ulicy Masaryka, niedaleko miejsca, w którym Farion została zastrzelona w lipcu 2024 roku.

1 min czytania
Andrij Sadowy
Andrij Sadowy · fot. Screenshot - YouTube/Kurier Galicyjski

Potępienie morderstwa nie oznacza obowiązku gloryfikacji

Centralnym elementem miejsca pamięci jest miedziana stela ze słowami: „język”, „wolność”, „naród” i „siła” oraz kamieniem zawierającym 20 wypowiedzi Farion. Pomnik odsłonił mer Andrij Sadowy, który stwierdził: „Lwów pamięta. Wieczna pamięć”. Przekonywał również, że była polityk potrafiła inspirować, a powstała przestrzeń ma służyć poznawaniu jej poglądów.

Problem polega na tym, że władze miasta świadomie wyniosły do lokalnego panteonu osobę znaną z otwarcie antypolskich wypowiedzi. Farion twierdziła, że „Polska okupuje 19,5 tys. km kw. etnicznych ziem ukraińskich”, nazywała polski Przemyśl ukraińskim miastem i ostrzegała przed „opolaczeniem” Ukraińców.

Śmiało można powiedzieć, że decyzja władz Lwowa jest krótkowzroczna, nieprzyjazna wobec Polski i szkodliwa dla wzajemnych relacji – szczególnie w chwili, gdy Warszawa nadal ponosi ogromne koszty wspierania Ukrainy.

Źródło: mp/Wirtualna Polska, media, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej