Skandal

Ponury spktakl Iustitii dla dzieci. Kat i topór pod szyldem edukacji

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” zaprosiło rodziny z dziećmi do udziału w swoich atrakcjach podczas Pol’and’Rock Festival. „Edukacyjny” program miał przybliżać najmłodszym prawo i działanie sądu. Organizacja wybrała jednak do jego promocji postać w czarnym kapturze, z zasłoniętą twarzą i dużym, obustronnym toporem.

3 min czytania
Iustia i Poland Rock
Iustia i Poland Rock · fot. Screenshot - X/IUSTITIA Stowarzyszenie Sędziów Polskich

– Cześć, dzieciaki. Jeżeli jedziecie w tym roku na Pol’and’Rock, to koniecznie musicie przyjść do namiotu sędziów z Iustitii – mówi osoba występująca w materiale promocyjnym.

Dalej zapowiada kolorowanki, zabawy, tatuaże oraz inscenizowany proces Złej Macochy z bajki o Królewnie Śnieżce. Sama oferta ma charakter familijny. Problemem jest sposób jej przedstawienia: dzieci otrzymują zaproszenie od postaci stylizowanej na kata, czyli symbolu egzekucji, przemocy i śmierci.

Iustitia oficjalnie promuje na festiwalu symulacje rozpraw, warsztaty, konkursy oraz zajęcia edukacyjne. Na stronie stowarzyszenia wydarzenie zostało umieszczone w kalendarzu jego aktywności, a Fundacja Edukacji Prawnej „Iustitia” zapowiadała rozpoczęcie programu 29 lipca procesem Złej Macochy Królewny Śnieżki.

Edukacja prawna czy epatowanie dzieci przemocą?

Na kontrowersyjny materiał zareagowało stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi, które zapowiedziało skierowanie sprawy do Rzecznika Praw Dziecka.

– Kominiarka, obustronny topór i „dzień familijny”. Mówimy: sprawdzam – napisali przedstawiciele organizacji.

Postawili też pytanie, czy wymiar sprawiedliwości powinien być przedstawiany najmłodszym właśnie za pomocą wizerunku zakapturzonego kata.

– Sąd ma kojarzyć się z bezpieczeństwem i ochroną prawa, nie z przemocą i zastraszaniem – podkreślono.

Ta krytyka jest całkowicie uzasadniona. Dzieci różnie reagują na obrazy przemocy, zamaskowane twarze i przedmioty kojarzone z zabijaniem. To, co dorosły uzna za groteskę, żart lub festiwalową stylizację, dla małego dziecka może być autentycznie przerażające. Organizacja prawnicza, która chce uczyć najmłodszych zaufania do sądu i państwa, powinna wykazać się szczególną odpowiedzialnością, a nie posługiwać się symbolem egzekucji jako chwytem reklamowym.

Nie można automatycznie stwierdzić, że każde dziecko po obejrzeniu nagrania zostanie straumatyzowane. Można jednak mówić o nieodpowiedzialnym narażaniu najmłodszych na silny, niepotrzebny bodziec lękowy. Tym bardziej że materiał nie był skierowany do dorosłych uczestników koncertu, lecz zaczynał się od bezpośredniego zwrotu: „Cześć, dzieciaki”.

Mechanizm przypomina pod pewnym względem kontrowersyjną kampanię WOŚP „Wygramy z sepsą” z 2023 roku. Fundacja Jerzego Owsiaka rozwiesiła wówczas billboardy z hasłami „Pokonajmy zło” i „Wygramy z sepsą”. WOŚP tłumaczyła, że celem było zwrócenie uwagi na poważny problem medyczny i zakup sprzętu do szybkiej diagnostyki zakażeń. Kampania wywołała jednak spór, ponieważ jej hasła, kolorystyka i termin publikacji zostały przez część komentatorów odczytane również jako polityczna agitacja przed wyborami.

W obu przypadkach organizacje deklarowały społecznie pożyteczny cel, lecz sięgnęły po mocny, emocjonalnie obciążony przekaz, który zaczął żyć własnym życiem i przyćmił meritum. Istnieje jednak zasadnicza różnica: kampania WOŚP dotyczyła śmiertelnie groźnej choroby i była kierowana do całego społeczeństwa, natomiast Iustitia użyła postaci kata z toporem w materiale adresowanym bezpośrednio do dzieci.

Tego rodzaju „edukacja” przez epatowanie narzędziem przemocy przywodzi na myśl mechanizmy stosowane przez organizacje islamistyczne, które celowo oswajały dzieci z okrucieństwem, śmiercią i przemocą wobec ludzi oraz zwierząt. Tzw. Państwo Islamskie wykorzystywało małoletnich w propagandzie, szkoleniach wojskowych i brutalnych inscenizacjach, niszcząc ich naturalną wrażliwość i stopniowo przesuwając granice tego, co miało uchodzić za normalne. 

Oczywiście skala i intencje obu zjawisk są nieporównywalne, ale wspólny pozostaje niebezpieczny mechanizm: dorosły uznaje, że dziecko można „edukować” poprzez szok, grozę i obraz przemocy. Organizacja skupiająca sędziów powinna szczególnie dobrze rozumieć, że oswajanie najmłodszych z katowskim kapturem i toporem nie buduje szacunku dla prawa, lecz może banalizować przemoc i wywoływać lęk.

Źródło: mp/X, PAP, Interia, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej