– Wyrok jest prawomocny. Dalszemu zaskarżeniu w trybie zwyczajnych środków zaskarżenia nie podlega. Kasacji oczywiście podlega – przekazał sędzia podczas ogłaszania rozstrzygnięcia.
Sąd zakwestionował decyzję jednego z lekarzy
W przypadku kierownika pracowni hemodynamiki sąd uznał, że lekarz niewłaściwie ocenił stan pacjenta i wybrał nieadekwatną metodę leczenia. Jerzy Ziobro został poddany angioplastyce oraz wszczepieniu stentów, podczas gdy – według oceny przyjętej przez sąd – właściwszym rozwiązaniem była operacja kardiochirurgiczna. Medyk miał przez to nieumyślnie narazić pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Do wydania wyroku skazującego jednak nie doszło, ponieważ czyn się przedawnił.
W odniesieniu do pozostałych trojga lekarzy sąd nie znalazł podstaw do podważenia uniewinnienia wydanego w 2017 roku. W końcowej fazie procesu również prokuratura domagała się utrzymania tego rozstrzygnięcia, argumentując, że materiał dowodowy nie pozwala jednoznacznie wykazać błędów medyków.
Jerzy Ziobro trafił do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie 22 czerwca 2006 roku z zaawansowaną chorobą wieńcową. Przeszedł zabiegi koronarografii i wszczepienia czterech stentów. Jego stan później się pogorszył, a 2 lipca pacjent zmarł. Rodzina od początku uważała, że do tragedii doprowadziły błędy w leczeniu, i po dwukrotnym umorzeniu śledztwa wniosła subsydiarny akt oskarżenia.
Przed ogłoszeniem wyroku Krystyna Kornicka-Ziobro apelowała o ponowną, dokładną ocenę materiału dowodowego. – Nie proszę sądu o współczucie. Proszę o sprawiedliwość. Proszę o rzetelną ocenę dowodów – oświadczyła wdowa po Jerzym Ziobrze.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.