Sąd Apelacyjny w Krakowie zaostrzył karę wobec Krzysztofa K., skazanego za usiłowanie zabójstwa kierowcy biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej Roberta Chrząszcza. Mężczyzna spędzi w więzieniu 11 lat, a pokrzywdzony otrzyma 80 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok jest prawomocny.
W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Krakowie skazał oskarżonego na dziewięć lat więzienia, nakazał terapię i leczenie uzależnienia oraz przyznał pokrzywdzonemu 50 tys. zł zadośćuczynienia. Obie strony odwołały się od tego wyroku. Obrońca domagał się obniżenia kary do dwóch lat i zmniejszenia świadczenia do 10 tys. zł, natomiast pełnomocnik ofiary wnosił o 13 lat więzienia oraz 200 tys. zł zadośćuczynienia.
Sąd: okoliczności obciążające potraktowano zbyt łagodnie
Sąd Apelacyjny uznał, że ustalenia sądu pierwszej instancji były prawidłowe, ale przy wymiarze kary nie nadano wystarczającej wagi okolicznościom obciążającym sprawcę. Chodziło przede wszystkim o skalę upojenia alkoholowego, wcześniejszą karalność oraz wyjątkowo niebezpieczny sposób działania.
Rzecznik Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Tomasz Szymański wyjaśnił, że sąd drugiej instancji podwyższył karę do 11 lat pozbawienia wolności i zwiększył zadośćuczynienie do 80 tys. zł. Jednocześnie utrzymano ustalenie, że napad nie miał podłoża religijnego.
Jak wynika z materiału dowodowego, oskarżony i jego znajomi zmierzali na Mszę świętą z udziałem biskupa. Do konfliktu miało dojść po tym, gdy kierowca zaczął fotografować samochód, którym przyjechała grupa. Krzysztof K. zaatakował nagle, zadając ciosy w okolice, w których znajdują się ważne dla życia organy.
W śledztwie mężczyzna przyznał się do czynu, lecz nie potrafił racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania. Sąd nie dopatrzył się motywacji antyreligijnej, ale uznał, że sposób ataku świadczył o zamiarze pozbawienia życia.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.