Ks. Turek do Rowińskiego: za darmo w Kościele jest "tylko" Łaska Jezusa - zdjęcie
10.07.13, 22:41Ksiądz Łukasz Turek

Ks. Turek do Rowińskiego: za darmo w Kościele jest "tylko" Łaska Jezusa

37

Pytanie T. Rowińskiego: Czy nie jest tak, że często nie jesteśmy w stanie docenić największego cudu, jakim są sakramenty, szczególnie Eucharystia i pokuta, dostępne (przynajmniej w Polsce) codziennie i darmowo, a gonimy za sensacjami, egzotyką, nadnaturalnymi zdarzeniami, egzorcyzmami, lewitacją etc.

Odpowiedź ks. Łukasza Turka: Na pewno nie jesteśmy w stanie docenić. Gdyby było inaczej, świat też miałby inne oblicze. Całe życie dorastamy do zrozumienia tajemnicy Chrystusa obecnego w sakramentach, dlatego Duch Święty nie ustaje w wysiłkach, by pomóc nam - na rożne sposoby - tej Tajemnicy doświadczyć i ją przeżyć. Dla jednych będzie to Msza sprawowana w rycie trydenckim, dla innych Msza na stadionie we wspólnocie niemal 60 000 osób. Nie ma również nic niestosownego w nadzwyczajnych przejawach działania Ducha - zarówno Świętego, jak i złego. Bóg ma rożne sposoby, by dotrzeć do Swoich dzieci - także demoniczna manifestacja bywa przyczyną nawrócenia. 

Czy rzeczywiście współczesny Kościół powinien stawiać na "eventy" takie jak rekolekcje na Stadionie, a nie na "zwykłe", solidne duszpasterstwo "codzienne"?

Dlaczego nie jedno i drugie? Nie widzę sensu w tym przeciwstawieniu. Kościół ma stosować wszelkie możliwe godziwe sposoby, by głosić Ewangelię. Na oba sposoby jest czas i miejsce. Takie "eventy" nie zastąpią codziennej formacji, ale z pewnością mogą - i są dla wielu - impulsem do budowania relacji z Jezusem. 

Czy nie nazbyt często nadużywamy imienia Bożego do rzeczy czczych, czy nie kroimy Boga do naszych własnych wyobrażeń, czy nie nazbyt często stajemy się Jego samozwańczymi rzecznikami (cytowane przeze mnie oświadczenie: "Jezus jest organizatorem rekolekcji").

Na to pytanie rzeczywiście Pani Patynowska nie odpowiedziała i bardzo dobrze, bo mogę ja. To z całą pewnością było dzieło Jezusa i On je zorganizował. Zrobił to za pomocą "szalonych" ludzi, którzy Jemu oddali swoje życie. Nie ma w tym żadnego nadużycia. Jeżeli wierzymy, że Jezus nie kłamał mówiąc o uczniach, że będą dokonywali Jego dzieł i jeszcze większych... to to dzieło z pewnością do takich się zalicza. On posługuje się ludźmi i przysługują Mu prawa autorskie - potwierdzone znakami i cudami. 

Czy duchownych i świeckich nie dotyka syndrom duchowego zniechęcenia i wypalenia wiary pojmowanej jako stały, systematyczny proces przybliżania się do Królestwa Bożego, który zamieniany jest w subiektywny, psychologiczny samorozwój, czy wręcz konsumpcję.

Według słów bł. Jana Pawła II ewangelizacja ma być nowa w metodach, środkach wyrazu i zapale. Kościół ma być kreatywny w głoszeniu Ewangelii. O tę kreatywność dba przede wszystkim Duch Święty, który ma według słów Jezusa wszystkiego nas nauczyć. Pewne formy duszpasterstwa przechodzą do historii, inne się zmieniają, a także pojawiają się nowe. Skoro ludzie odpowiadają z zapałem na pewne propozycje i gromadzą się, by w ostatecznym rozrachunku słuchać Ewangelii, to jest to konkretny dowód na skuteczność Ducha Świętego, a nie marketingowych sztuczek. 

Czy zręczne jest łączenie nabożeństw z obowiązkowymi opłatami pieniężnymi?

Może zabrzmię kontrowersyjnie, ale odważę się stwierdzić, że za darmo w Kościele jest "tylko" Łaska Jezusa... za wszystko inne "ktoś" musi zapłacić. "Ktoś", czyli my - Kościół. Trzeba opłacić utrzymanie budynków, media, pensje pracowników parafialnych, a także - "o zgrozo" - utrzymanie księży. Na tej samej zasadzie opłacić trzeba było wynajęcie stadionu i zapłacić służbom medycznym, ochronie itd... Wolontariusze - jak sama nazwa wskazuje - pracowali za darmo, podobnie jak organizatorzy. Przyjęto taką formę zebrania funduszy i nie ma w tym nic zdrożnego, tym bardziej, że kogo nie było stać mógł otrzymać darmowe wejście. 

Ks. Łukasz Turek

Ks. Łukasz Turek jest koordynatorem diecezjalnym Odnowy w Duchu Świętym w diecezji Warszawsko – Praskiej, brał udział w organizacji rekolekcji „Jezus na Stadionie.”

Tekst jest odpowiedzią na wypowiedź Tomasza Rowińskiego

Komentarze (37):

anonim2013.07.10 22:54
Dobre, trafne odpowiedzi choć tytuł prowokujący i pewnie będzie wodą na młyn dla troli i innych "kochających" Kościół. A propos tytułu - nie wiem czy Panu Rowińskiemu nie chodziło czasem o opłaty w Kościele w ogóle czy tylko w kontekście omawianego wydarzenia. Osobiście uważam, że było to tak duże wydarzenie - bez przesadnej egzaltacji - że jeszcze nie jesteśmy w stanie go ogarnąć. Skutki dopiero się uwidocznią. I tak sobie myślę, że znaczenie tego wydarzenia będzie związane właśnie z jego eventową formą - no już jest jeden efekt/skutek - jak to mówią policzyliśmy się. Pozdrawiam
anonim2013.07.10 23:10
Widać, że demony aż zębami zgrzytają, wykorzystując do tego nasze (tzn. nadające w Polsce) media i nie tylko by ogonem zaszkodzić tym wszystkim co przyczynili się do tak wspaniałych rekolekcji na stadionie. Szkoda tylko, że do tej nagonki przyczyniają się również kapłani! Szczególnie z jednej pod Warszawskiej parafii!
anonim2013.07.11 0:08
No właśnie trole się uaktywniły. @Reb. dobrze że jesteś zakorzeniony i że dostrzegasz podział, szkoda że sam go wprowadzasz:( Mi wydaj się że w wierze mamy wzrastać a nie musimy pojmować - choć mogę się mylić. A propos zakorzenienia - nie wiem czy św. Katarzyna ze Sieny miała odrazę ale znasz pewnie doktora kościoła z Hippony? - no pewnie - więc tenże Doktor w swojej mądrości nie do końca POJĄŁ - ale może nie doczytałem.... Pozdrawiam i życzę- tobie i sobie- dalszego zgłębiania Mądrości wyrażanej przez świętych pańskich. PS. - hurtowo będzie na KOŃCU - mam nadzieję że wtedy cię to przekona.
anonim2013.07.11 0:09
reb napisał: "Ja jako człowiek zakorzeniony w mądrości dawnych doktorów Kościoła Katolickiego, takich jak Katarzyna Sieneńska, czuję naturalną odrazę do tego typu eventów. Jeżeli ja kocham Boga, rozumiem GO i czczę GO tak jak robili to dawni mistrzowie duchowi katoliccy, to znaczy tyle, iż idę do konkretnej rzeczywistości zbawionych, którzy muszą tak samo pojmować BOGA jak ja i dawni święci wyznaczeni przez KK jako wzór i światło mądrości na oświecenie drogi dla grzesznej ludzkości. Teraz w łonie KK rodzi się coś zupełnie sprzecznego z tym duchem dawnego Kościoła." Pozwolę sobie zauważyć, że zgodnie z Bożym planem urodziłeś się w konkretnym miejscu i czasie. Nie jesteś więc powołany do tego, aby tkwić w okowach minionych wieków, ale aby przyjąć to wszystko co Stolica Apostolska podaje nam obecnie. Przy tym uważnie wsłuchiwać się w głos Pana w swojej duszy i współpracując z Jego łaską stawać się świadkiem Chrystusa, Pana, który zmartwychwstał i pozostał ze swoim Kościołem. Jezus żyje i posługując sią nami działa - każdego z nas obdarza odpowiednim charyzmatem. Aby jednak owe dary były owocne należy otwierać się na wylewanie Ducha Swiętego. Dawni mistrzowie poznawali Boga na miarę swojej percepcji, w kontekście czasu, w jakim żyli. I wcale nie było tak, że spotykali się z powszechnym zrozumieniem w Kościele, wręcz przeciwnie - wszyscy znani nam święci przechodzili w tymże Kościele liczne utrapienia ze strony swoich współbraci w wierze, a nawet przełożonych. Mamy tego liczne przykłady: Jan od Krzyża, Teresa wielka, Mała Tereska, o. Pio, Faustyna. Gdybyś dziś zaczął praktykować cnoty tak, jak czyniła to Katarzyna Sieneńska, nie było by to Bożym powołaniem, a Twoim własnym widzimisię - prawdopodobnie zamknięto by Cię w szpitalu psychiatrycznym, bo umartwienia będące normą wtedy, dzisiaj są stanem chorobowym. Zechciej wreszcie zrozumieć, że Kościół nie stoi w miejscu, dojrzewa w poznawaniu Bożego Objawienia i metody działania uczniów pańskich również muszą poddawać się zmianom. Teraz zadam Ci pytanie - w jaki sposób głosisz Kerygmat? Jak świadczysz o tym, że JEZUS ZYJE? Ilu ludziom potrafiłeś przybliżyć Pana, który "podnosi nędzarza z prochu, a dźwiga z gnoju ubogiego"? Co masz do zaproponowania zniewolonych nałogiem: alkoholikowi, narkomanowi, lub prostytutce? Co możesz zaoferować komuś, kto bardzo Cię skrzywdził, wewnętrznie poranił? *** "Dlatego wniosek jest jeden, albo ludzie "starej wiary" albo "nowej wiary" idą w złym kierunku...." Identyczny dylemat mieli żydzi doskonale znający Prawo, słuchając nauczania Apostołów. Przecież to, co głosili uczniowie Pana było na owe czasy gwałtowną rewolucją.
anonim2013.07.11 0:12
Bracie Łukaszu myślę że nastąpiła u księdza tzw. pomroczność dla odmiany ciemna. Jestem człowiekiem wierzącym, praktykującym, pogłębiam swą wiarę, czynnie uczestniczymy z rodziną w życiu kościoła jesteśmy członkami wspólnot parafialnych, syn jest w LSO, jestem też nie pozbawiony wad i grzechu ale co najważniejsze jestem biedny. Choruję na nowotwór, mam problemy naczyniowe i długo by jeszcze wymieniać. Po prostu jestem biednym rencistą całkowicie niezdolnym do pracy mam żonę, syna i za kilka miesięcy następny cud narodzin. Mam też żal że w moim kościele są tacy księża, bez empatii, zrozumienia biednych ludzi, bez refleksji nad swoimi słowami, no cóż będziemy się za księdza modlić, może ksiądz zrozumie. Z Panem Bogiem.
anonim2013.07.11 0:13
Apologetyczny napisał(a): Lip 10, 2013, 11:36 po południu Msza Trydencka na stadiony!!! *** Teoretycznie - dlaczegoż by nie. Jest tylko mały problem, aby Msza w starym rycie była owocna - udział w niej muszą brać osoby zewangelizowane i po wcześniejszej gruntownej formacji. Takowych jest jednak stosunkowo mało, oni spokojnie mieszczą się w parafialnym kościele - jest wątpliwe, aby zdołali szczelnie wypełnić katedrę.
anonim2013.07.11 0:16
Klara Hm.... napisałaś: "Dawni mistrzowie poznawali Boga na miarę swojej percepcji, w kontekście czasu, w jakim żyli." No ale czy to dowodzi obecnej nieaktualności - vide Tomasz z Akwinu - wciąż aktualny, świeży i nie do zbicia. Pozdrawiam
anonim2013.07.11 0:17
kijek11 napisał(a): Lip 10, 2013, 11:50 po południu po co płatnych pośredników do Boga ? niech się oni odczepią od Boga kiedy on dla wszystkich. *** Bardzo trafnie wyraził to ks. Łukasz: "za darmo w Kościele jest "tylko" Łaska Jezusa... za wszystko inne "ktoś" musi zapłacić. "Ktoś", czyli my - Kościół. Trzeba opłacić utrzymanie budynków, media, pensje pracowników parafialnych, a także - "o zgrozo" - utrzymanie księży." To akurat w Kościele się nie zmieniło, od wieków jest tak samo. Zawsze misjonarze jeździli z posługą - posyłani przez Chrystusa, ale i w konkretnym celu. Głosić Dobrą Nowinę, a zarazem zbierać środki na prowadzone przez siebie dzieła.
anonim2013.07.11 0:19
Apologetyczny napisał(a): Lip 10, 2013, 11:36 po południu Msza Trydencka na stadiony!!! - Klara ma rację zwłaszcza jeśli chodzi o naukę łaciny. Pozdrawiam
anonim2013.07.11 0:39
@reb, Posłuchaj siebie. Widzisz ty jesteś tłusta owca. Duchowo tłusta, bo Twoim Pasterzem jest Pan, to nie zarzut to świadczyo Jego wspaniałości. Natomiast tłuszcz tak ci się zebrał, że jego fałdy zasłaniają Ci jedną rzecz. Chude, głodne, ranne, oddalone, pogubione, szukające owce. Są różni ludzie, mają różne historie. Ja dziś także się zaczytuję w mądrościach Ojców Kościoła, poznaję piękno tradycji i spuścizny 2000 lat KK. Ale przyciągnęły mnie do Kościoła i skruszyły mi serce takie metody ewangelizacji, które w twoim odczuciu są godne pogardy. Które są płytkie na pozór i banalne. Jak na przykład muzyk rockowy śpiewający ze sceny o Bogu, lub krzyczące dzieci z Arki Noego. Kiedyś byłem narkomanem, uwikłanym w szereg innych plugastw bez nadzieji, bez rodziny - ojca i matki. Z nienawiścią w sercu do świata, ludzi, Boga, kleru i Kościoła. Dziś jestem mężem i ojcem 6 dzieci - 4 żyjących. Skąd do cholery w Tobie takie przeświadczenie o ty gdzie kto dąży, to nie napchano teorią głowa - chociażby Ojcami Kośioła Cię zbawia, tylko żywy Bóg! I ten Żywy Bóg w swoim uniżeniu wobec człowieka znajduje go JAK CHCE! Czy to się komuś podoba, czy nie! Zresztą poczytaj Ojców Kościoła i nie wytyczaj Bogu ścieżki , bo jesz pokarm stały, ale dzieciom daje się mleko. A jako Katolik miej nadzieję na zbawienie, a jak mawiali Ojcowie Pustyni, postaw się w piekle i wołaj o zbawienie, to nie będziesz musiał tak bardzo analizować wnętrza innych ludzi w takiej pogardzie jaką zaprezentowałeś.
anonim2013.07.11 0:42
@Szyjamoni, chyba nie rozumie Pan artykułu przy całej empatii jaką mam do tego co Pan napisał, pisze jako ktoś kto doskonale Pana rozumie, niech się Pan za siebie modli, bo pomroczność wyłania się z Pana wpisu na tle artykułu - bez urazy.
anonim2013.07.11 0:47
LoveDeathLife napisał: min. Zresztą poczytaj Ojców Kościoła - no tak ale reb czyta jak na razie Mistrzów Średniowiecznych - Patrologia to jeszcze dla niego trochę za dużo :) Pozdrawiam PS - polecam Gliniane naczynia
anonim2013.07.11 0:55
@Makku, fakt... Ciekawe co pisze reb, jesli dla kogoś czytanie, czy to Ojców Kościoła, czy Mistrzów Średniowiecznych, czy kogo tam jeszcze , stanowi podstawę by dzielić na "nowo wierzących" i "staro wierzących", a do tego by czuć odrazę i mieć jeszcze wgląd by badać głębie ludzkiego serca i nazywać to nabijaniem w bambuko, to ... albo jest neofitą, albo jest tak zatwardziały. Również pozdrawiam i przeczytam.
anonim2013.07.11 0:58
+++
anonim2013.07.11 1:03
@LoveDeathLife nie wiem co autor miał na myśli - reb - ale ma chłopak jeszcze trochę życia i książek przed sobą wiec jest nadzieja że będzie dobrze - pozdrawiam
anonim2013.07.11 1:21
Klarcia. Już ułożyłam sobie mowę do reba i czytam, że napisałaś to co chciałam ja napisać. To cud Ducha św. który przez ciebie przemawia, bo twój rozum był dotąd raczej słaby i grzeszny. Musiałaś zasłużyć czymś na tę mądrość.
anonim2013.07.11 2:53
"Msza trydencka na stadiony!" - i o to właśnie się cała sprawa rozbija. Gdyby to była Msza trydencka to byłoby OK - więc problem nie jest w stadionie, tylko w tym że tradsom i lefebronom żal... siedzenia ściska że gdyby ich wszystkich zebrać to by się spokojnie zmieścili w przeciętnym kościółku a Odnowa i sympatycy wypełniła stadion po brzegi. Gdyby było odwrotnie to pialiby z zachwytu i nikt by problemu nie widział. Aha - mogę wiedzieć gdzie można się zapisać na jakieś tradsowskie rekolekcje za free? Czy może branie pieniędzy na pokrycie kosztów to kolejna sprawa, podobnie jak Msza na stadionie, którą jak inni robią to jest zła i dzieło szatana, ale jak wy robicie to wporzo?
anonim2013.07.11 8:52
Jestem zadowolony z głosu rozsądku napisanego przez ks. Turka.
anonim2013.07.11 9:53
@Kaspian Z twoich wpisów wyziera pycha i pogarda. To przykre, że takie rzeczy może wypisywać ktoś, kto podaje się za katolika. Wstyd!
anonim2013.07.11 10:41
A ja doradzałbym większą ostrożność w sądach. Wielu tu na forum nie podjęło rzeczowej dyskusji z poglądami reba, ale natychmiast zaczęło go osądzać ad personam. Nie pojęli tego co napisał? a może coś innego? Tym wszystkim dedykuję - "nie sądźcie abyście ie byli sądzeni", raczej spróbujcie zrozumieć co napisał. Co do eventów stadionowych osobiście też mam mieszane odczucia - mnie one nie odpowiadają, ale ich nie neguję z założenia. Ale może kilka doświadczeń moich z życia - z "pierwszej ręki": Znam osoby, których życie religijne koncentruje się głównie na jeżdżeniu po różnych zgromadzeniach rożnych wspólnot z "Odnową " i innymi tzw. charyzmatycznymi na czele - nasuwa się pytanie czy religijność oparta na ciągłych podnietach to prawidłowa religijność wynikająca ze świadomej i głębokiej wiary i wiedzy, czy to jednak coś płytkiego i patologicznego (znika podniecanie, znika religijność). Rzecz kolejna - jeśli jest takie charyzmatyczne spotkanie, o takiej "głębi" na stadionach - to popatrzmy na owoce: Mnie bliskość Boga kojarzy się ze spokojem (w odróżnieniu od nienaturalnego pobudzenia psycho-ruchowego podobnego do ADHD), życzliwością dla każdego, także tych co nie podzielają te formy pobożności np. stadionowej, wyciszeniem (w odróżnieniu o ryku tysięcy gardeł, oklasków itp), radością - wewnętrzne poczucie (w odróżnieniu od manifestowania głupkowatej wesołkowatości). Kolejny "owoc", który wzbudza u mnie wzmożoną ostrożność i dystans, to spotykana często agresja tych ludzi w każdej sytuacji krytyki, czy choćby dopytywania się ze zwykłego nierozumienia tego co prezentują, a ja spodziewałbym się od bożych ludzi łagodności, cierpliwości w tłumaczeniu, wyrozumiałości itp, a pokazywaniu postawą że na tym "nieświadomym" im zależy i go szanują. Tego ostatniego nie spotkałem...ale wyższość na granicy pogardy już tak. "Tradycyjny" katolicyzm, zwłaszcza w Polsce, te elementy, których oczekiwałbym zwiera i ich naucza, a w tych "nowych formach" praktycznie nie istnieją i doświadczyłem tego albo osobiście, albo byłem świadkiem jak byli traktowani inni. Na konie dwa różne przykłady: Prezydent Warszawy swego czasu bardzo obnosiła się z aktywną działalnością i zaangażowaniem w grupie Odnowy w Duchu Świętym - co pokazuje jej działanie i postawa obecnie... Bł. Jan Paweł II - jka wynika z relacji najbliższych współpracowników - często wiele czasu spędzał w swojej kaplicy samotnie na modlitwie i ...jakoś nie potrzebował dziesiątków tysięcy na stadionach, oklasków, okrzyków, wznoszenia rąk itp żeby spotkać się z Bogiem, robił to sam na sam...
anonim2013.07.11 10:45
@Kaspian Świadkowie Jehowy na swoich zjazdach te z na ogół wypełniają stadiony - i coś z tego wynika ?
anonim2013.07.11 11:03
@Nabi, widzisz, ja podjąłem rzeczową dyskusję, nie chadzam na stadiony, wolę ciszę, osobiste spotkanie z bogiem na modlitwie, wolę czytać św Jana od Krzyża. ale byłbym ostrożniejszy w kreśleniu jakimi metodami Pan Bóg przywołuje owce do owczarni. Byłbym też daleki od generalizowania w stylu wszyscy obecni na stadionie to rozchwiani ludzie emocjonalnie z ADHD (które nie istnieje tak na marginesie), ... Tak są ludzie którzy skaczą z jednej rzeczywistości w Kościele na drugą, spotkałem takie "jednostki", ale w ocenie cudzej formacji lub relacji z Bogiem to jakimś dziwnym trafem zawsze bliźni musi wypaść gorzej, płytko, tandetnie, wręcz obrzydliwie w porównaniu z tym który się porównuje. Dla mnie takie pisanie z podziałem na lepszych starszych i głupich gorszych jest fałszywe i tyle. To Bóg jest autorem jak garncarz, jeden zaczyna na stadionie pełen emocji swoje spotkanie z Bogiem, drugi jest już ugruntowany i je stały pokarm. I jeden i drugi będzie wypróbowany w ogniu doświadczenia. Ten który kieruje się emocjonalnością i efekciarstwem będzie doznawał rozterki, że jednak wiara to coś więcej w obliczu doświadczeń, a drugi ugruntowany w pokarmie stałym, albo będzie dalej postępował w łasce, albo zacznie się pysznić z powodu swojej wspaniałości i to jest dopiero obrzydliwe i do takich Bóg krzyczał przez proroków, do tłustych owiec. Ja podałem rzeczowy argumenty rebowi, napisałem także, że zgadzam się i nie odrzucam w żadnej mierze wspaniałości tradycji, ale patrzmy trzeźwo, wiedząc jak krucha jest kondycja człowieka.
anonim2013.07.11 11:11
Ślepiec pod Jerychem też był uciszany, jego zachowanie było głupkowate, bo krzyczał i krzyczał JEZUSIE SYNU DAWIDA! ULITUJ SIĘ NADE MNĄ GRZESZNIKIEM! i go uciszali, żeby nie wrzeszczał już i efekt jest taki, że jego wołanie jest fundamentem modlitwy błagalnej mówiącej o rzeczywistości człowieka. Dlaczego z taką łatwością jest pisać o głupkowatości cudzej, z takiej nadymanej powagi wystają kolce... to parodia powagi.
anonim2013.07.11 11:11
@LoveDeathLife +++
anonim2013.07.11 11:15
A Tridentina jest piękna i nie dlatego, że spinają się tu jej zwolennicy, to dziedzictwo KK, tożsamość Kościoła Rzymskiego ... Jednak wymaga pewnego przysposobienia by ją odkryć i błąd popełniają Ci, którzy traktują Tridentinę jako narzędzie walki z rzeczywistościami nowymi, tak na prawdę więcej szkody przynoszą tym temu czego bronią.
anonim2013.07.11 11:17
@Credo Również pozdrawiam!
anonim2013.07.11 11:26
@LoveDeathLife - proszę o staranne czytanie tego co napisałem, a pisząc o pobudzeniu pisałem tylko to sam widziałem - proszę zwróci uwagę na pierwsze zdanie przed opisem - powtórzę: "Ale może kilka doświadczeń moich z życia - z "pierwszej ręki": - a zatem nigdzie nie napisałem, że "wszyscy", a tym bardziej "na stadionie" (gdzieś to wyczytał?) Bardzo proszę nie manipulować moimi słowami. Co do ADHD to posłużyłem się jedynie do zobrazowania ty dość powszechnie znanym określeniem pewnego typu zachowania charakteryzującego się nadmiernym i nienaturalnym pobudzeniem jako formą zachowania. Podobnie jak wcześniej - nigdzie nie napisałem o dzieleniu na "lepszych' i "gorszych", na "starszych" itd - a tak można zrozumieć kontekst Twojego dalszego wpisu, dlatego po raz kolejny proszę o nie przypisywanie mi czegoś czego nie ma - to znany chwyt manipulacji i przekręcania albo wręcz przypisywania komuś wymyślonych rzeczy, ale stosują go lewaccy propagandyści - chyba nie jesteś jednym z nich? Warto też pamiętać o ostrzeżenia z Pisma św. o fałszywych prorokach i 1 Tes. 5, 21-22.
anonim2013.07.11 11:32
@LoveDeathLife - a teraz, po tym jak wskazałem Ci przypisywanie mi tego czego nie napisałem (każdy może sprawdzi, kto przeczyta) - jak wygląd Twoja wiarygodności, a na jej podstawie wiarygodność tego co napisałeś?
anonim2013.07.11 11:40
@Nabi, po co od razu manipulacji, ja nie jestem manipulatorem ja pisałem o rebie, on dzielił a sam węszył rozłam, napisałem TOBIE co myślę o tym co napisał reb, bo piszesz, że brak rzeczowych argumentów wobec jego wpisu. Co do porównywania mnie do lewackich propagandystów. Nie nie jestem. Cierpiałem dla Kościoła i wisienką na torcie jest czytanie takich porównań wyciągniętych z twojego rękawa.
anonim2013.07.11 11:49
Nie wyślizgasz się. Pisałeś o rebie zaczynając od "@Nabi, widzisz..." i w całym wpisie ani razu nie użyłeś słowa "reb", ani sformułowania "reb napisał", a w jednym zdaniu miksujesz fragmenty pochodzące od reba i z mojego wpisu... Wiem, chcesz wyjść z twarzą, ale takim tłumaczeniem tylko się pogrążasz...więc może lepiej dajmy spokój ze względu na trole.
anonim2013.07.11 12:00
@Nabi Napisałeś: Wielu tu na forum nie podjęło rzeczowej dyskusji z poglądami reba. Napisałem: Nabi, widzisz, ja podjąłem rzeczową dyskusję. I dalej napisałem co dokładnie chciałem powiedzieć w kwestii reba i tym co Ty napisałeś poniekąd. A teraz, tak nie wyślizgam się, bo nie jestem wężem, a chciałbym wierzyć, że też jesteś owcą. Kolejna sprawa nie chce wyjść z twarzą bo potrafię przeprosić i przyznać się do błędu co też miało miejsce tu na Frondzie nie jeden raz. Kolejna rzecz, ja się nie pogrążam, tylko ty mnie chcesz pogrążyć bo przypisujesz mi błędne intencje, ale cóż... to tylko internet, ale chyba wyobraźnia Cię poniosła, a zdziwiłbyś się w realu jednak nie zabiegam o twoją aprobatę i certyfikat prawdomówności, pisz co chcesz, mogę stracić co najmniej avatar, bo twarz to może mi potwierdzić Kościół gdy w jego obecności wyznaję wiarę, więc daruj sobie.
anonim2013.07.11 12:28
Śmieszne jest to tradsowskie potępianie uczestników rekolekcji że niby "chodzą szukają emocji zamiast docenić dar Jezusa w zwykłej Eucharystii" podczas gdy sami jeżdżą setki kilometrów szukać emocji i wrażeń na tridentinie, podczas gdy na skromnym i pokornym NOMie w kościółku obok przychodzi dokładnie ten sam Jezus, a nie jakiś gorszy.
anonim2013.07.11 12:35
@LoveDeathLife - kto zechce przeczyta to co Ty napisałeś, to co ja napisałem i sam oceni oraz wyciągnie wnioski dla siebie ;-) @Kaspian - stosujesz bardzo nacechowane "chrześcijańską miłością" i "szacunkiem" dla drugiego człowieka określenie "trads" - gratuluję, to mówi wszystko o Tobie...
anonim2013.07.11 12:41
@Nabi, dziękuję, że mnie oszczędziłeś ... nIn-
anonim2013.07.11 17:58
@LoveDeathLife Widzę że robisz tu za znawcę wszechwiedzącego. Ja doskonale rozumiem o czym jest ten artykuł i nie dotyczy on tylko jednego wątku wobec którego toczy się tu zawzięta dyskusja. Wątek ów jak cała dyskusja polemiczna autora jest dla mnie nieistotna, ważna jednak nieistotna. Bo jakie to ma znaczenie - stadion czy kościół lub wzgórze koło np. Jerozolimy, żadne. To tak jakbyśmy licytowali :Roraty czy majowe albo oktawa Bożego Ciała. Duch święty objawia się w takich miejscach o których byśmy nawet nie pomyśleli. Uważa Pan że jeśli ktoś uznaje tę część dyskusji za błahą to jest ignorantem a ja Panu powiem że to Pan jest ignorantem gdyż jeśli poglądy ks.Łukasza odnośnie opłat staną się powszechne w kościele to pozostała część dyskursu stanie się bezprzedmiotowa. Jakie znaczenie będzie miała dyskusja która się tu toczy jeśli części z wiernych na niej nie będzie bo zostanie wykluczona. Zakładam że ks. Łukasz ma dobre zamiary jednak forma w jaką je ubrał jest zła, chyba że jednak jest to wybór świadomy....
anonim2013.07.11 18:35
@Szyjamoni, racja, może nie zrozumiałem. Co do wszechwiedzy, taką samą wykazał Pan w stosunku intencji Księdza, chociaż zgadza się z tym co Pan napisał teraz. Więc proszę i wybaczyć jeśli wykazałem się ignorancją.
anonim2013.07.11 21:24
...eee napisał(a): ]Lip 11, 2013, 1:21 rano Klarcia. Już ułożyłam sobie mowę do reba i czytam, że napisałaś to co chciałam ja napisać. To cud Ducha św. który przez ciebie przemawia, bo twój rozum był dotąd raczej słaby i grzeszny. *** :)))) " Musiałaś zasłużyć czymś na tę mądrość. " Wszystko jest łaską. Przemówił Bóg przez oślicę Baala, to dlaczego miałby i przez Klarcię nie przemówić. :)