W niedzielę na Ukrainie obchodzony był Dzień Pamięci Ofiar Represji Politycznych. W czasie uroczystości Zełenski przypomniał o tragedii setek tysięcy ludzi, którzy stali się ofiarami sowieckiego systemu terroru. „Setki tysięcy Ukraińców oraz przedstawicieli innych narodów przeszły przez radziecką machinę terroru. Zdecydowana większość z nich — po prostu dlatego, że byli sobą” – napisał prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych.

Ukraiński przywódca podkreślił również znaczenie wspólnej pamięci historycznej Polaków i Ukraińców. „Dziś wspólnie uczciliśmy pamięć ofiar represji politycznych […], a także złożyliśmy kwiaty w miejscu polskich pochówków” – zaznaczył Zełenski.

Bykownia pozostaje jednym z największych miejsc pochówku ofiar komunizmu na terenie Europy Wschodniej. Według historyków w zbiorowych mogiłach spoczywa tam około 150 tysięcy osób różnych narodowości, w tym około 3,5 tysiąca obywateli polskich z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej, zamordowanych przez Sowietów w 1940 roku.

Miejsce to stało się również symbolem współczesnego zagrożenia ze strony Rosji. W sierpniu 2024 roku rosyjska rakieta lecąca na Kijów spadła w pobliżu polskiego cmentarza w Bykowni. Odłamki oraz głowica z 700-kilogramowym ładunkiem wybuchowym znalazły się zaledwie kilkadziesiąt metrów od nekropolii. Wydarzenie wywołało wówczas ogromne poruszenie zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce.

Kilka dni po tamtym incydencie przedstawiciele polskiej dyplomacji oraz środowisk polonijnych na Ukrainie spotkali się w Bykowni, aby wspólnie uczcić 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej i oddać hołd ofiarom sowieckiego terroru.