Zgodnie z sondażem przeprowadzonym przez Ogólnopolską Grupę Badawczą, większość Krakowian chce głosować w referendum.

Udział w referendum zadeklarowało 62,82 proc. badanych. Wśród niż 45,39 proc. zdecydowanie chce pójść do urn, a 17,43 proc. raczej chce.

Zdecydowanie mniej, bo 37,18 proc. badanych nie chce wybrać się na referendum. Spośród nich 11,13 proc. „raczej” nie chce głosować w referendum, zaś 26,05 proc. „zdecydowanie” nie pójdzie na referendum.

Aż 92 proc. osób zamierzających wybrać się na referendum chce głosować za odwołaniem Miszalskiego.

Ma tego świadomość sam Miszalski, wobec czego przyjęta przez niego strategia zakłada zmianę zdania o 180 stopni w kluczowych dla Krakowian kwestiach oraz wzywanie do bojkotu referendum. Jest to taktyka wypróbowana przez politycznego mocodawcę Miszalskiego, czyli Donalda Tuska, który wzywał przed laty m.in. do bojkotowania referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz z funkcji prezydenta Warszawy.