2. Przypomnijmy, że prawie 90 mld zł deficytu budżetowego za 4 miesiące tego roku, to fragment większej całości, czyli pogłębiającej się zapaści polskich finansów publicznych w ciągu już blisko 2,5 roku rządów koalicji 13 grudnia i to mimo przyzwoitych poziomów wzrostu PKB w każdym z tych lat. Już pod koniec października 2024 roku,rząd Tuska zdecydował się na nowelizację budżetu, w wyniku której zwiększono deficyt budżetowy z 184 mld zł do 240 mld zł, choć ostatecznie został on zrealizowany w wysokości 211 mld zł, ale tylko dlatego, że wydatki budżetowe wykonano tylko w 96% zaplanowanych, a więc były aż 32 mld zł mniejsze, niż planowano. Z kolei budżet na 2025 rok został zaplanowany z jeszcze wyższym deficytem w wysokości aż 289 mld zł i z jego szacunkowego wykonania wynika, że został zrealizowany w wysokości 276 mld zł, ale tylko dlatego, że znowu wydatki budżetowe zrealizowano w jeszcze niższej wysokości niż w 2024 roku, a więc w 94%, czyli o ponad 50 mld zł mniejszej niż planowano. Ale zupełnie dramatycznie pod tym względem wygląda rok 2026, bo to już trzeci budżet z deficytem aż 272 mld zł i wspomnianym już wynoszącym prawie 90 mld zł deficytem, zaledwie po 4 miesiącach tego roku, a tak naprawdę już z deficytem wynoszącym blisko 100 mld zł, że względu na „sztuczne” powiększenie dochodów z VAT w styczniu tego roku.
3. Ale przecież nie tylko o deficyty budżetowe tu chodzi, rząd Tuska chętnie pożycza także poza budżetem ,żeby finansować zadania publiczne, co skutkuje tym , że dług publiczny liczony metodą unijną ESA2010 , wyniósł w 2024 roku około 320 mld zł, w 2025 roku najprawdopodobniej ponad ponad 324 mld zł, a w 2026 roku, wg prognozy ma przekroczyć 400 mld zł. A więc tylko suma deficytów budżetowych za 3 lata wyniesie ok 750 mld zł, a długu publicznego zbliży się do astronomicznej sumy 1,1 biliona złotych i to oznacza, że będziemy najszybciej zadłużającym się krajem w Unii Europejskiej. Ostrzega w tej sprawie także KE, która ostatnio raporcie opublikowanym w lutym tego roku, podała dane, że jeżeli tempo zadłużania Polski nie spowolni, to w ciągu 10 lat, a więc do roku 2036, dług publiczny przekroczy aż 107% PKB ,co oznaczałoby tak naprawdę, realizację wariantu greckiego.
4. Mimo tego coraz szybszego tempa zadłużania naszego kraju rządowi Tuska brakuje pieniędzy w zasadzie na wszystko, stąd wręcz dramatyczne starania ministra finansów Andrzeja Domańskiego, żeby pozyskiwać środki zewnętrzne w tym unijne i przy ich pomocy, choćby przejściowo poprawiać płynność budżet państwa. Stąd między innymi, co ujawnił ostatnio prezes NIK, wykorzystywanie środków z KPO na poprawienie płynności budżetu ( w 2024 roku aż 90% środków z KPO zostało przeznaczenie na poprawienie płynności budżetu ,a zaledwie 10% na realizacje inwestycji zapisanych w tym programie, a chodziło o kwotę ponad 90 mld zł), a teraz będzie wykorzystana w taki sam sposób zaliczka z programu SAFE. Ministrowie Kosiniak -Kamysz i Domański, mimo weta prezydenta, podpisali umowę tej pożyczki na początku maja, co oznacza, że do końca tego miesiąca, KE przekaże zaliczkę w wysokości 15% całości jej kwoty, czyli około 6,5 mld euro , a więc ponad 28 mld zł. Te pieniądze nie zostaną przekazane od razu żadnej firmie produkującej uzbrojenie, tylko przynajmniej przez klika miesięcy, będą wykorzystywane do zapewnienia płynności budżetu ,a wynoszący blisko 90 mld zł deficyt budżetowy zaledwie za 4 miesiące tego roku, jest dobitnym tego potwierdzeniem.
5. Teraz okazuje się także, że środki z pożyczki SAFE mają ratować budżet MSWiA ,a nawet budżet resortu infrastruktury, bo jak się okazuję w tym pierwszym, brakuje środków na kamizelki kuloodporne, czy broń dla policji, straż granicznej czy Służby Ochrony Państwa, a w tym drugim infrastrukturę drogową i kolejową tzw. podwójnego zastosowania. Wprawdzie jak twierdzi rząd, w związku z wetem prezydenta, środków z pożyczki SAFE, nie będzie można wykorzystać na takie cele w związku z tym minister obrony chce rozszerzyć zakres rozporządzenia dotyczącego Programy Pozamilitarnych Przygotowań Obronnych o finansowanie tych dodatkowych zadań, od następnego roku. A więc pożyczka SAFE jest ministrowi Domańskiemu potrzebna jak powietrze, nie tylko w związku z choćby przejściowym finansowaniem płynności budżetu , ale także finansowaniem zakupów sprzętu dla policji, straży granicznej czy SOP, a także finansowaniem niektórych elementów infrastruktury drogowej i kolejowej, co w oczywisty sposób powinno być finansowane z budżetu państwa, w końcu 20. gospodarki świata. A to wszystko tylko potwierdza, że budżet państwa za rządów koalicji 13 grudnia jest w dramatycznej sytuacji.
Zbigniew Kuźmiuk
