W marcu Sąd Okręgowy w Warszawie odrzucił pozew prof. Jana Grabowskiego przeciwko Bronisławowi Wildsteinowi. Red. Wildstein skrytykował narrację prof. Grabowskiego, który sugerował, że upamiętnianie Polaków ratujących Żydów ma przykryć wstydliwe karty polskiej historii.

- „Zupełny nonsens. Upamiętniamy tych, którzy zachowywali się nie tylko w sposób właściwy ale i heroiczny. Nie można wykorzystywać wojennej tragedii do uderzania w polską tożsamość. Są pseudobadacze, którzy tak robią”

- stwierdził dziennikarz.

- „Na przykład Jana Grabowskiego, który nie jest żadnym badaczem, ale osobnikiem, który nienawidzi Polski i usiłuje ją pokazać w najgorszym świetle. Opowiada bzdury o setkach tysięcy Żydów mordowanych przez Polaków w czasie II wojny światowej. Na potwierdzenie swoich opowieści nie ma żadnych dokumentów, ale udaje mu się uzyskać spory rezonans”

- dodawał.

Historyk oskarżył publicystę o „próbę szkalowania jego reputacji zawodowej”. Sąd oddalił powództwo w całości stwierdzając, że wypowiedź Wildsteina mieściła się w granicach obrony prawdy historycznej i rzetelności naukowej. Teraz portal wPolityce.pl opublikował fragmenty pisemnego uzasadnienia wyroku. Sąd zwrócił uwagę, że kontrowersyjne publikacje prof. Grabowskiego „stanowią także pole do polemiki i stanowią źródło krytyki spływającej na osobę powoda”, wobec czego „powinien on je odbierać z dystansem”.

- „W odbiorze przeciętnego człowieka, obywatela polskiego, mającego świadomość o realiach holokaustu i cierpienia, jakie ze sobą niósł, posiadającego wiedzę o jego sprawcach tj. hitlerowskich Niemczech, heroicznych postawach Polaków, którzy karani byli śmiercią za pomoc Żydom, twórczość naukowa powoda, tytuły prac i głoszone tezy mogą budzić skojarzenia i odczucia, jakie znalazły się w wypowiedzi pozwanego”

- podkreślono w uzasadnieniu.

W ocenie sądu nie doszło do naruszenia dóbr osobistych prof. Grabowskiego. W uzasadnieniu zaznaczono jednak, że „nawet jeżeliby uznać, że pozwany naruszył dobra osobiste powoda, to naruszenie to w ocenie Sądu nie było bezprawne, a pozwany działał w interesie społecznym, w interesie Narodu Polskiego”.