Jak podał GUS, „ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2026 r. wzrosły o 3,2 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku”. W ujęciu miesięcznym ceny zwiększyły się o 0,6 proc.

Najmocniej podrożały usługi. Wzrost ich cen sięgnął 5,2 proc. rok do roku, podczas gdy towary zdrożały średnio o 2,4 proc. Szczególnie widoczne są podwyżki w edukacji, gdzie ceny wzrosły o 6 proc., a także w kategorii napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych – o 6,7 proc. Wyraźnie droższe stały się również usługi zdrowotne oraz koszty użytkowania mieszkań i energii.

Eksperci zwracają uwagę, że wzrost inflacji jest związany nie tylko z cenami energii czy paliw, ale również z rosnącymi kosztami codziennego życia. Analitycy PKO Bank Polski ocenili, że „za przyspieszenie inflacji względem marca odpowiada przede wszystkim wzrost inflacji bazowej”. Według ich prognoz w maju wskaźnik może ponownie wzrosnąć i do końca roku utrzymywać się w przedziale 3,5–4 proc.

Podobne wnioski przedstawili ekonomiści ING Bank Śląski. W komentarzu analityków wskazano, że „silnie podrożały bilety lotnicze”, a dodatkowo rosną koszty związane z utrzymaniem mieszkań, telekomunikacją czy wyposażeniem domów.

Choć część kategorii zanotowała spadki cen – między innymi odzież i obuwie – konsumenci coraz mocniej odczuwają wzrost kosztów podstawowych usług i produktów codziennego użytku. W praktyce oznacza to, że mimo wolniejszego tempa inflacji niż w rekordowych okresach poprzednich lat, presja cenowa nadal pozostaje wyraźnie odczuwalna.

Ekonomiści podkreślają również wpływ napiętej sytuacji międzynarodowej, w tym wzrostów cen paliw po konflikcie na Bliskim Wschodzie. Coraz częściej pojawiają się też obawy, że utrzymująca się wysoka inflacja bazowa może utrudnić szybki powrót do stabilniejszych poziomów wzrostu cen.