„Dzisiaj rano dokonaliśmy pierwszej transkrypcji aktu małżeństwa jednopłciowego, zgodnie z wyrokami sądów. Tak jak zapowiadałem, bez zwłoki, natychmiast” – przekazał Rafał Trzaskowski.

Sprawa dotyczy wpisania do polskiego rejestru „aktu małżeństwa” zawartego wcześniej za granicą. Jak podkreślają władze stolicy, decyzja ma związek z wcześniejszymi orzeczeniami Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rafał Trzaskowski zapowiedział jednocześnie, że kolejne tego typu wnioski będą rozpatrywane bardzo szybko. „Mam nadzieję, że stanie się to jak najszybciej. My będziemy tego typu wnioski rozpatrywać bardzo szybko, ponieważ obowiązują nas wyroki sądów” – powiedział.

Decyzja władz Warszawy spotkała się jednak z ostrą krytyką środowisk konserwatywnych i prawników konstytucjonalistów. Przeciwnicy takich działań przypominają, że zgodnie z art. 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny” znajduje się pod ochroną i opieką państwa.

Krytycy zarzucają władzom stolicy, że poprzez administracyjne decyzje próbują omijać obowiązujący porządek konstytucyjny oraz wprowadzać rozwiązania, które nie zostały uchwalone przez polski parlament. W ich ocenie transkrypcja zagranicznych „aktów małżeństw” jednopłciowych może prowadzić do faktycznego uznawania takich związków wbrew literalnemu brzmieniu Konstytucji.

Sprawa ma swoje źródło w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z marca tego roku dotyczącym dwóch Polaków, którzy zawarli „związek małżeński” w Berlinie w 2018 roku. NSA nakazał wówczas dokonanie transkrypcji „aktu małżeństwa” do polskiego rejestru stanu cywilnego.

Jeszcze wcześniej sąd zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W listopadzie 2025 roku TSUE orzekł, że państwo członkowskie UE ma obowiązek uznać „małżeństwo jednopłciowe” zawarte legalnie w innym państwie Unii, nawet jeśli krajowe przepisy nie przewidują takich związków.

Od marca NSA miał już nakazać transkrypcję „aktów małżeństwa” siedmiu par jednopłciowych. Równocześnie eksperci podkreślają, że pełne wdrożenie takich rozwiązań wymagałoby zmian ustawowych i mogłoby prowadzić do dalszego sporu pomiędzy prawem krajowym a interpretacjami instytucji unijnych.