W opublikowanym za pośrednictwem mediów społecznościowych komunikacie wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił, że lot rosyjskiego samolotu bez włączonych transponderów to kolejna prowokacja, mająca na celu testowanie naszych systemów obrony powietrznej.
- „Nasze samoloty przechwyciły nad wodami międzynarodowymi na Bałtyku rosyjski samolot rozpoznawczy Ił20. To kolejne agresywne działania Federacji Rosyjskiej i testowanie naszych systemów obrony powietrznej. Loty bez włączonych transponderów mogą stanowić zagrożenie dla innych samolotów”
- napisał.
Zapewnił, że „każda prowokacja tego rodzaju spotka się z natychmiastową reakcją naszych pilotów”.
Dowództwo Operacyjne RSZ zaznaczyło, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a zdarzenie miało miejsce w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, w której rosyjski Ił-20 wykonywał lot bez złożonego planu lotu.
Bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej pozostaje jednym z priorytetów #WojskoPolskie 🇵🇱. Każdego dnia żołnierze Sił Zbrojnych RP utrzymują gotowość do natychmiastowej reakcji, zapewniając skuteczną ochronę polskiego nieba.
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) May 13, 2026
Maszyna wykonywała lot w międzynarodowej przestrzeni… https://t.co/PJXXwQXojN
