Kilka dni temu na lotnisku w Wielkiej Brytanii zatrzymany na kilka godzin został poseł Konfederacji Sławomir Mentzen, który poleciał z rodziną na weekend do Londynu. Służby interweniowały w związku ze zgłoszeniem organizacji, wedle której polski poseł mógł planować publiczne wystąpienie w Londynie. W tej sprawie interwencję podjęło MSZ.

- „Bardzo dziękuję szefowi MSZ Radosławowi Sikorskiemu i Pani konsul Agnieszce Fabryczewskiej za kontakt oraz obietnicę wysłania pytań i próśb o wyjaśnienia do brytyjskich instytucji”

- podkreślił Mentzen.

Wczoraj do Wielkiej Brytanii nie wpuszczono europosła PiS Dominika Tarczyńskiego, który miał wygłosić przemówienie na marszu „Unite the Kingdom, Unite the West”. Jak w tym wypadku wygląda reakcja polskiego MSZ?

- „To władze brytyjskie uznały pana europosła za zagrożenie dla porządku publicznego”

- powiedział minister Radosław Sikorski na konferencji prasowej.

- „Ja bym mu radził po prostu stonować swoje wypowiedzi publiczne, może mniej radykalizmu, a może strona brytyjska po prostu nie wierzy w skuteczność jego egzorcyzmów”

- dodał polityk.

W ten sposób szef MSZ, który właśnie promuje swoją książkę napisaną wspólnie z o. Wojciechem Giertychem OP, zadrwił z okresu, w którym Dominik Tarczyński był animatorem katolickiej wspólnoty w londyńskiej katedrze Westminster i asystentem jednego z brytyjskich egzorcystów.