Trybunał uznał, że zapis ustawy o statusie sędziów TK nie może być interpretowany jako obowiązek automatycznego odebrania ślubowania przez głowę państwa od każdej osoby wybranej przez Sejm. Jednocześnie sędziowie TK wskazali, że określenie „wobec prezydenta” należy rozumieć dosłownie – jako złożenie ślubowania „w obecności prezydenta”.

„Ta wykładnia, której dokonał TK jest obowiązująca. My staliśmy od początku na tym stanowisku, Kancelaria Prezydenta, pan prezydent, że złożenie ślubowania wobec prezydenta oznacza ‘w obecności’ głowy państwa” – powiedział Rafał Leśkiewicz na antenie Polskiego Radia.

Spór dotyczy wyboru sześciorga sędziów Trybunału Konstytucyjnego dokonanym przez Sejm w marcu tego roku. Dwójka z nich złożyła ślubowanie bezpośrednio przed prezydentem Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim. Pozostała czwórka uczestniczyła natomiast w ceremonii zorganizowanej w sejmowej Sali Kolumnowej, gdzie użyto formuły o składaniu ślubowania „wobec prezydenta”, mimo jego nieobecności.

Według władz Kancelarii Prezydenta RP takie działanie nie wywołało skutków prawnych związanych z objęciem urzędu sędziego TK. Podobne stanowisko przedstawił prezes Trybunału Bogdan Święczkowski, który uznał, że wydarzenia w Sejmie nie mogą zostać potraktowane jako skuteczne ślubowanie konstytucyjne.

Rzecznik prezydenta przypomniał również, że głowa państwa skierowała do TK wniosek dotyczący sporu kompetencyjnego pomiędzy prezydentem a Sejmem. „Czekamy na rozstrzygnięcie Trybunału w tej sprawie” – podkreślił Rafał Leśkiewicz.

W tle pozostaje także postanowienie zabezpieczające wydane przez TK w sprawie wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa. Trybunał nakazał wstrzymanie działań związanych z wyborem sędziowskiej części Rady do czasu wydania ostatecznego wyroku.