„Nasi artylerzyści oddali z polskiego wybrzeża rekordowy strzał z systemu Homar-K na odległość 79 kilometrów i 600 metrów” – napisał szef MON. Minister podkreślił również, że zdolności artylerii rakietowej mają kluczowe znaczenie dla odstraszania oraz bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.

Homar-K to nowoczesny system artylerii rakietowej opracowany na bazie południowokoreańskiej wyrzutni K239 Chunmoo. Został jednak dostosowany do potrzeb polskiej armii poprzez integrację z podwoziem Jelcza 8x8, krajowym systemem łączności oraz systemem kierowania ogniem Topaz. Obecnie wykorzystywane są m.in. kierowane pociski CGR-080 o zasięgu do 80 kilometrów oraz rakiety balistyczne CTM-290, zdolne razić cele oddalone nawet o 290 kilometrów.

Według zapowiedzi część amunicji do systemu Homar-K ma być w przyszłości produkowana również w Polsce. Obecnie wyrzutnie i moduły bojowe trafiają do Wojska Polskiego na podstawie współpracy z południowokoreańską firmą Hanwha Aerospace.

Równolegle z rekordowym strzałem prowadzone były ćwiczenia w rejonie Bornholmu. Sprawdzano tam możliwości polskich wyrzutni HIMARS oraz duńskich systemów PLUS. Jak zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz, były to „największe do tej pory ćwiczenia sojusznicze pk. Baltic Shield” realizowane wspólnie przez Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej oraz Królestwa Danii.

„Współpraca pomiędzy oboma krajami pokazuje, jak ogromne znaczenie strategiczne ma obszar Morza Bałtyckiego dla bezpieczeństwa regionu i wschodniej flanki NATO” – podkreślił minister obrony.