Wieloletnia szefowa kancelarii i dyrektor biura prezydialnego PiS Barbara Skrzypek zmarła 15 marca 2025 roku, wskutek zawału serca. Trzy dni wcześniej była przesłuchiwana przez prok. Ewę Wrzosek w sprawie tzw. „dwóch wież”. Przesłuchanie nie było rejestrowane, a protokół osobiście sporządziła prokurator. Poza nią i świadkiem, w czynności uczestniczyli jeszcze jedynie pełnomocnicy strony zawiadamiającej, kojarzący się z konkretną siłą polityczną prawnicy: mec. Jacek Dubois i przedstawiciel kancelarii posła Romana Giertycha. Mimo, że Barbara Skrzypek informowała o problemach ze zdrowiem, prok. Wrzosek nie zgodziła się, by w przesłuchaniu uczestniczył jej pełnomocnik. Osoby będące blisko zmarłej podkreślają, że przesłuchanie było dla 66-letniej kobiety bardzo stresującym wydarzeniem.

- „Barbara Skrzypek była pierwszą śmiertelną ofiarą tego reżimu. Z tego będziemy wyciągali wnioski, a mam nadzieję, że przyjdzie czas na wyciąganie wniosków także prawno-karnych, bo tego rodzaju działania nie mogą pozostać bez reakcji”

- mówił po tych wydarzeniach prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Śledztwo w sprawie śmierci kobiety wszczęła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. W maju ub. roku zostało ono jednak umorzone. Śledczy ocenili, że „stres związany z udziałem w przesłuchaniu nie spowodował zawału serca”. Zażalenie na decyzję o umorzeniu śledztwa skierowała rodzina zmarłej. Teraz Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał to zażalenie za bezzasadne, utrzymując w mocy decyzję o umorzeniu śledztwa.

- „Z ustaleń wynika, że osoby uczestniczące w przesłuchaniu Barbary Skrzypek 12 marca 2025 r. nie naruszyły reguł ostrożności wobec jej zdrowia i życia. Śledczy wykluczyli, aby śmierć kobiety, która nastąpiła trzy dni później, była wynikiem działań osób trzecich. Sąd potwierdził, że w tej sprawie nie zostały spełnione znamiona czynu z art. 155 k.k.”

- przekazała cytowana przez „Fakt” rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Karolina Staros.