W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Radomiu swoją „sztukę” miał zaprezentować Jaś Kapela. Ostatecznie jednak władze placówki odwołały występ kontrowersyjnego freakfightera i „poety” podkreślając, że nie chcą promować wulgarnych treści, które naruszają dobre obyczaje. Na odpowiedź stypendysty MKiDN nie trzeba było długo czekać.
- „Bardzo chciałbym podziękować miastu Radom za odwołanie mi spotkania poetyckiego, gdyż dzięki temu zrozumiałem, że ludzie nie chcą moich wierszy. Ludzie chcą, żebym śpiewał, więc ułożyłem piosenkę dla miasta Radom”
- powiedział Kapela na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu.
Następnie „zaśpiewał” obrażającą Radom piosenkę.
- „W miasteczku Radom świnie na rynku się pasą.
W miasteczku Radom są chytre baby, lecz nie poeci, bo bez przesady
Oni tu modlą się do potworów. Poeta nie będzie psuł im humoru.
Tutaj cenzura wciąż ma się dobrze. Łatwiej odwołać niż zrobić mądrze.
Tu za Stanowskim nadchodzi faszyzm. Radom do pały klęka już na mszy.
Prezydent co prawda jest z koalicji, lecz koalicja nie jest dla wszystkich.
Komuchów, sodomskich, kosmicznych cweli. Radom szanuje obywateli,
którzy żrą gówno od korporacji. Poeci nigdy nie mają racji”
- słyszymy na nagraniu.
Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu odwołała slam poetycki "Wolne słowa", którego prowadzącym miał być Jaś Kapela. Decyzja zapadła po licznych komentarzach, w których radomianie nazywali wydarzenie „promocją patologii” i wstydem dla miejskiej instytucji kultury.
— Ekonomat (@ekonomat_pl) May 15, 2026
"Poetę" chyba… pic.twitter.com/95cj1Hdi4w
