W ub. tygodniu dowiedzieliśmy się o decyzji Pentagonu, który anulował przemieszczenie do Polski 4 tys. żołnierzy z 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii wraz ze sprzętem. Stało się to po serii szokujących wypowiedzi Donalda Tuska, który w wywiadzie dla „Financial Times” podważył wiarę w amerykańską lojalność, a pytany o możliwość przyjęcia przez Polskę wycofywanych żołnierzy z Niemiec stwierdził, że nie służyłoby to europejskiej solidarności.

Sposób budowania polsko-amerykańskich relacji przez rząd Donalda Tuska komentował w programie „Graffiti” na antenie Polsat News szef klubu PiS Mariusz Błaszczak stwierdzając, że w niespełna trzy lata od przejęcia władzy rząd ten zdążył zepsuć relacje z Amerykanami.

- „Sygnały ze strony Donalda Tuska pokazują, że coś się kruszy i coś pęka. Wywiad dla Financial Times, kwestionowanie spójności Sojuszu Północnoatlantyckiego... Dlaczego Donald Tusk to robi? Dlaczego uderza w polskie bezpieczeństwo?”

- pytał były szef MON.

- „Donald Tusk burzy relacje polsko-amerykańskie, one są kluczowe dla polskiego bezpieczeństwa”

- dodał.

W przekonaniu wiceprezesa PiS, Donald Tusk zwyczajnie realizuje politykę wypychania Stanów Zjednoczonych z Europy.

- „To nie są żarty, to jest polityka. To jest polityka wypychania Ameryki z Europy, to jest polityka niemiecka, która kończy się dla Polski fatalnie”

- podkreślił.

W jego ocenie, polityka rządu Tuska jest antyamerykańska, a tym samym również antypolska.

- „To szkodzi Polsce”

- powiedział.