Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” wziął udział w kongresie Impact'26, gdzie uczestniczył w panelu poświęconym Ukrainie. Stwierdził, że „opinia demokratyczna”, jak określa stronę wspierającą rząd Donalda Tuska, ma jednoznaczne podejście do Ukrainy i chce jej pomagać. Dalej wskazał jednak na głosy „antydemokratyczna”, jak określił środowiska domagające się upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach.
- „Jest tu też opinia antydemokratyczna. Rozpętywanie awantury wokół Wołynia. Nagle domaganie się brutalne rozkopywać te groby sprzed kilkudziesięciu lat mnie się to wydaje absurdalne i niebezpieczne”
- mówił Michnik.
Teraz poparcie dla słów Michnika wyraziła w mediach społecznościowych prof. Magdalena Środa.
- „Pełna zgoda z Michnikiem w sprawie Wołynia. Pomysł rozgrzebywania historii a przede wszystkim - ekshumacji ofiar, absurdalny i niebezpieczny. Ukraińcy walczą za nas i o nas, to nie czas na wytykanie im historycznych zbrodni, zwłaszcza, że i my niewinni nie jesteśmy choć wybielamy się jak możemy i to w sprawach Ukraińców jak i Żydów”
- wyjaśnia kolejna reprezentantka „strony demokratycznej”, znanej też jako „Uśmiechnięta Polska”.
- „Poza tym - skąd u nas ta nekrofilna potrzeba? Dziwne jest to zwłaszcza w kraju tak katolickim, wśród prawicowych i - a jakże! - katolickich mediów (DoRzeczy śmiertelnie wypowiedzią Michnika oburzone), by nie myśleć o duszy lecz o ciele i nie działać z poczucia miłości bliźniego lecz zemsty, nienawiści i ... komleksów lub nudy. Taki naczelny Do Rzeczy czy prawicowi posłowie muszą czymś zainteresować swoich zwolenników a ekshumacje, od czasów, Smoleńska to proceder przyciągający uwagę a co ważniejsze - intratny politycznie”
- dodaje.
