Według FSB Telegram miał służyć do werbowania młodych Rosjan, koordynowania aktów sabotażu, oszustw internetowych i ataków na infrastrukturę. Rosyjskie służby wskazały m.in. na popularnego bota randkowego, za pośrednictwem którego ukraińscy agenci mieli nawiązywać kontakt z potencjalnymi wykonawcami dywersji. Kijów nie skomentował tych oskarżeń.
Telegram odpowiedział na działania Moskwy w jednoznacznym stylu. Na oficjalnym koncie platformy w serwisie X opublikowano fotografię Durowa pokazującego środkowy palec. Nie wyjaśniono jednak, czy gest był bezpośrednią odpowiedzią na sam nakaz aresztowania.
Rosja zaciska cyfrową pętlę wokół Telegrama
Postępowanie przeciwko Durowowi jest kolejnym etapem narastającego konfliktu między Kremlem a platformą, z której korzystają miliony Rosjan. Roskomnadzor od miesięcy ogranicza jej działanie, spowalniając połączenia i utrudniając korzystanie z rozmów głosowych oraz wideo. Wielu użytkowników sięga z tego powodu po sieci VPN.
Durow przekonuje, że rosyjskie władze tworzą „nowe preteksty”, aby ostatecznie zablokować Telegram i skierować obywateli do kontrolowanego przez państwo komunikatora MAX. Krytycy Kremla oceniają, że zaostrzenie represji ma przede wszystkim zwiększyć kontrolę nad przepływem informacji i prywatną komunikacją obywateli.
Założyciel Telegrama opuścił Rosję w 2014 roku po konflikcie dotyczącym serwisu VKontakte. Jak relacjonował, odmówił wtedy przekazania danych ukraińskich protestujących oraz usunięcia profili rosyjskiej opozycji. Obecnie ma obywatelstwo Francji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a od lat mieszka poza Rosją.
Telegram od początku wojny pozostaje jednym z najważniejszych kanałów komunikacji zarówno dla Ukrainy, jak i Rosji. Korzystają z niego politycy, armia, służby specjalne, propagandyści, opozycjoniści i niezależni dziennikarze. Paradoksalnie z platformy nadal korzystają również rosyjskie urzędy i przedstawiciele Kremla, choć państwowe służby oskarżają jej właściciela o współpracę z terrorystami.
Durow mierzy się jednocześnie z postępowaniem we Francji, gdzie od 2024 roku jest formalnie objęty śledztwem dotyczącym niewystarczającej moderacji Telegrama i domniemanej współodpowiedzialności platformy za działalność przestępczą jej użytkowników. Francuskie zarzuty nie oznaczają jednak, że sam Durow miał osobiście uczestniczyć w przestępstwach.
— Telegram Messenger (@telegram) July 29, 2026
FSB oskarżyła twórcę Telegrama Pawła Durowa o "wspieranie terroryzmu". Rosyjskie służby twierdzą także, że trwają prace nad umieszczeniem Durowa na międzynarodowej liście osób poszukiwanych.
FSB uważa bowiem, że administracja komunikatora nie usuwa czatów, kanałów i botów, które… pic.twitter.com/XO2hncsPQr— Centrum Europy (dawniej Biełsat PL) (@CentrumEuropy) July 29, 2026
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.